niedziela, 20 lipca 2014

Trzy kraje w jednym dniu - Litwa, Łotwa, Rosja. Długa jazda.

2 lipca 2014
Dzień trzeci. Skoro świt wstajemy z łóżek i po szybkim śniadaniu udajemy się na północ.
Opuszczamy dziś Litwę, zaliczamy kraj "beznoclegowy" - Łotwę i witamy Rosję!

Trasa europejska - odcinek przez Litwę, 15 km przed miasteczkiem granicznym Zarasai - pokonaliśmy w godzinę. Nie zalecam jechać ;-).

Leśna głusza. Cisza i spokój - takie klimaty preferuję!

Podobnie jak to jezioro - można by się rozbić na drugim brzegu ;-).

Witamy nowy kraj - Łotwę!

Po ok. 30 km od granicy przejeżdżamy przez miasto Dyneburg. Zrobiło ono na mnie
całkiem miłe wrażenie, pomimo pochmurnej pogody. Obrzeża (biedniejsze) też fajne - myślę, że ciekawie byłoby się zatrzymać na nocleg w jednym z domów.

Dźwina - ta rzeka dzieli Dyneburg na Kurlandię i część poza nią.






Nogi na łotewskim gruncie...

czy raczej: w łotewskim bagnie ;-/. Na stacji paliw 12 km za Dyneburgiem, a 79 przed Rezekne (pamiętałem!)





Przejście graniczne Grebneva. To w tym miejscu straszono mnie 16h stania - ale staliśmy... półtorej godziny. Czyli nie tak źle.

Przejście graniczne.


ROSJA!!!

Sklepy z winietkami.

Po wjeździe do Rosji widać znacząco większą biedę, niż w krajach bałtyckich. A Moskwa to tak piękne miasto...




Rosyjskie wyprzedzanie ;-). Też tak robiłem (rowerem, wyprzedzając samochody w korku) ;-)

Domostwa karaimskie. Powtórka z Trok - tu jest biedniej!

Uch, kolor kwalifikuje się do koszmarnego :-/



Witamy w Petersburgu!

Obwodnica Petersburga.


"Dźwigowe miasto".



Cerkiew w Petersburgu. Nie weszliśmy do środka :-(.




Newa - godz. 22.00.







Teraz tylko do restauracji "Czajkowski", kolacja i do Polustrova (hotel).




O białych nocach napiszę potem ;-).

S.

2 komentarze:

  1. Wow! To musiał być bardzo udany wyjazd. Wystarczy spojrzeć na zdjęcia. Szkoda, że jeszcze nie miałam okazji odwiedzić żadnego z tych państw. Co do Rosji, to faktycznie jej pewna część jest biedna, zaliczamy ją do krajów wschodu. Ale zawsze znajdą się bogatsze miasta i ludzie. Patrząc na te zdjęcia z Petersburga od razu przypomniała mi się "Zbrodnia i Kara", gdyż tam rozgrywała się akcja, tyle że nie we współczesności. Co do tych ostatnich fotek, to piękny żyrandol. :) Kolacja pewnie była bardzo smakowita.
    Deszczpada007.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyjazd rzeczywiście udany :D
      Szkoda, że nie odwiedziłaś tych krajów. Polecam szczerze, szczególnie Estonię w lipcu - wtedy są białe noce! ;)
      Rosja jest w zasadzie tyglem - 150 km od tych wiosek mamy siedmiomilionowy, bogaty Petersburg.
      A odnośnie kolacji, to niestety, ale mi nie posmakowała :/. Za to cepeliny dzień wcześniej były super. :)

      PS. Ciekawsze są te biedniejsze miejscowości - można poznać kulturę - nasza wycieczka była typowym city break (zwiedzanie miast). Ale naprawdę polecam Ci tamte okolice i zachęcam do śledzenia relacji :)

      Usuń