środa, 27 sierpnia 2014

Tokaj i Wesoły Cmentarz

12 sierpnia 2014
Dzień drugi. Pobudka o 5.30 (nie dałem rady spać, tym bardziej, że tego dnia przypadały moje urodziny). Po śniadaniu (podczas którego spadło trochę chłodnego deszczu) wyjeżdżamy w kierunku legendarnego Tokaju. Miasteczko wita nas małą ilością turystów. Spowodowało u nas mieszane uczucia. Jest to tzw. must see na Węgrzech, ale warto tam jechać na parę godzin. Spędzamy w nim 2 godziny, po czym

piątek, 22 sierpnia 2014

Start dookoła Węgier 2014

11 sierpnia 2014

Polska

Dzień pierwszy. Wyjazd pt. "Dookoła Węgier 2014" czas zacząć. Jednak od czegoś trzeba rozpocząć...
O 7.30 wyjeżdżamy na południe. Trasa na początku jest nieciekawa - dobrze znana wszystkim Polakom zakopianka. Jedziemy do Lubienia, a później przez Mszanę Dln. do Rabki - jadąc w taki sposób, omija się korek w Skomielnej. Zatrzymujemy się w Nowym Targu. Miasto wywarło na mnie niezbyt miłe wrażenie - wszystko takie zapyziałe, nudne i nieprzyjemne. Wymieniamy złotówki na euro i jedziemy całkiem niezłą drogą do Jurgowa, gdzie znajduje się granica ze Słowacją. Zatrzymujemy się jeszcze kupić słowacką i węgierską mapę.

Słowacja


Przed Zdiarem zabieramy autostopowiczów. Okazują się nimi być

niedziela, 10 sierpnia 2014

Wyjazd na Węgry. Fanpage.

Dzisiaj założyłem fanpage tego bloga na Facebooku. Tutaj jest strona (na razie skromna), ale cóż.
Już jutro wyjeżdżam na Węgry, więc nie będzie mnie do 21.08. (brak internetu na wyjeździe). Postanowiłem nieco zmienić te plany, więc podam je skrótowo:

Trasy jest nieco mniej, musiałem ją nieco zmodyfikować w serbskim odcinku (dużo powodzi).
Co do głównych celów, raczej nie wiem, bo to już wyjdzie "w praniu". W tamtym wpisie podałem jedynie przybliżoną trasę - raczej zrezygnujemy z Bośni i Hercegowiny, Austrii oraz Słowenii. Zresztą jest to objazd Węgier, więc więcej czasu spędzimy u bratanków, jak mówi stare powiedzenie: Lengyel magyar – két jó barát együtt harcol s issza borát.

Relacja po powrocie! ;-)
S.

czwartek, 7 sierpnia 2014

Jak tanio spać na wyjeździe?

Zaczynam nową serię: "Tanie podróże". Dokładnie tak - od tej pory będzie można się dowiedzieć, jak jeździć, aby nie płacić wiele w podróży (czy jak ostatnio jest mówienie na topie - podróżować niskobudżetowo). Najlepiej moim zdaniem zacząć od noclegów, gdyż zwykle na nie wydaje się dość dużo pieniędzy. Jest kilka możliwości właśnie takiego taniego spania (najlepiej używać namiotu, bo ma on wiele zastosowań!). Taniego nie znaczy beznadziejnego oczywiście. Zależy oczywiście od Twoich preferencji.

Możliwość #1 - znajdź ustronne miejsce!

Sprawdza się w zasadzie tylko, jeżeli masz namiot/porządny śpiwór (najlepiej oba). Jeśli nie jesteś akurat w jakimś większym mieście, spróbuj poszukać jakichś drzew lub stacji benzynowej. W przypadku drzew nie wchodź zbyt głęboko, ale wejdź tak, żeby zminimalizować ryzyko dostrzeżenia przez jakiegoś ciekawskiego. Tak po prostu jest bezpieczniej. Co do stacji benzynowych, znajdź jakieś miejsce najwyżej 5 minut drogi od stacji, gdzieś w "zaciszu", gdzie nie kręcą się ludzie. Żeby było w miarę blisko do ludzi, ale żeby nie przeszkadzali w spaniu. (Znaleźć takie miejsce, wbrew pozorom, nie jest trudno - tylko należy trzymać się raczej z dala od głównych dróg, najlepiej

wtorek, 5 sierpnia 2014

Świątynie w Petersburgu, Newa, Newski Prospekt i groby carów (REKORDOWE 99 ZDJĘĆ!)

3 lipca 2014
Po śniadaniu, jedziemy zaraz na Newski Prospekt (msza w kościele św. Katarzyny; pamiętam, że zamówiliśmy na 12 sierpnia, ale nie pojedziemy, niestety :-/).

Nasz hotel. Jeśli ktoś chciałby nazwę - Polustrovo, w Petersburgu. Dość drogi niestety :-/.


Napis "Hotel Polustrovo" pa ruski.
W Petersburgu pierwsze kroki kierujemy do XVIII-wiecznego kościoła (a właściwie już bazyliki) dominikanów pw. św. Katarzyny (msza).