czwartek, 7 sierpnia 2014

Jak tanio spać na wyjeździe?

Zaczynam nową serię: "Tanie podróże". Dokładnie tak - od tej pory będzie można się dowiedzieć, jak jeździć, aby nie płacić wiele w podróży (czy jak ostatnio jest mówienie na topie - podróżować niskobudżetowo). Najlepiej moim zdaniem zacząć od noclegów, gdyż zwykle na nie wydaje się dość dużo pieniędzy. Jest kilka możliwości właśnie takiego taniego spania (najlepiej używać namiotu, bo ma on wiele zastosowań!). Taniego nie znaczy beznadziejnego oczywiście. Zależy oczywiście od Twoich preferencji.

Możliwość #1 - znajdź ustronne miejsce!

Sprawdza się w zasadzie tylko, jeżeli masz namiot/porządny śpiwór (najlepiej oba). Jeśli nie jesteś akurat w jakimś większym mieście, spróbuj poszukać jakichś drzew lub stacji benzynowej. W przypadku drzew nie wchodź zbyt głęboko, ale wejdź tak, żeby zminimalizować ryzyko dostrzeżenia przez jakiegoś ciekawskiego. Tak po prostu jest bezpieczniej. Co do stacji benzynowych, znajdź jakieś miejsce najwyżej 5 minut drogi od stacji, gdzieś w "zaciszu", gdzie nie kręcą się ludzie. Żeby było w miarę blisko do ludzi, ale żeby nie przeszkadzali w spaniu. (Znaleźć takie miejsce, wbrew pozorom, nie jest trudno - tylko należy trzymać się raczej z dala od głównych dróg, najlepiej
nad wodą - łatwiej się rano ogarnąć.) Dla bezpieczeństwa miej ze sobą gaz pieprzowy i raczej nie krzycz - po prostu lepiej dmuchać na zimne ;).

Możliwość #2 - włącz Google!

Czyli, krótko mówiąc - zacznij szukać w necie (darmowe wi-fi jest np. w McDonaldach), np. przez jeden z najpopularniejszych portali, choćby couchsurfing. Szczerze, ja nie korzystam z tego typu portali, więc się raczej nie będę wypowiadać. Im ktoś bardziej aktywny i więcej ma "lajków" - tym lepiej tam nocować, to chyba oczywiste.

Możliwość #3 - poszukaj miejscowych!

Działa głównie w czasie wyjazdów pieszych i rowerowych. Wyjdź poza miasto i poszukaj jakiegoś domu z kawałkiem ogródka. Zapytaj o nocleg (dobrze mieć lokalne rozmówki) i idziesz kimać do ogródka w namiocie (czasem zapraszają Cię do domu na kolację, czy nawet na spanie, ale lepiej nie pytaj o to - to gospodarz pierwszy proponuje). Warto oczywiście nie wyglądać jak zbiegły więzień i pamiętać o zasadach kultury - przychylniej będą na Ciebie patrzeć ;). Oczywiście śpisz tam tylko jedną noc - nie wypada "siedzieć komuś na głowie", tylko dlatego, że Ci się spodobało. Możesz też zostawić coś drobnego (jakieś parę kartek pocztowych, czy coś) - w ramach rewanżu, a później mina np. Rumuna, który ma kartki z Polski... ;)

Możliwość #4 - camping.

Jeśli jednak boisz się spać u gospodarza (możliwości 2, 3), lub na dziko (możliwość 1), pozostaje Ci camping. Jest on najbezpieczniejszy, ale jednak wychodzi dość drogo. Możesz spać w domku, lub własnym namiocie. Druga możliwość jest oczywiście dwukrotnie tańsza, a co do domków, posiadają aneksy kuchenne, często też prąd i wodę. Moim zdaniem domki na niektórych, spokojnych campingach są OK, ale w turystycznych miejscach - horror, jakieś towarzystwo spod ciemnej gwiazdy i ogólnie nieciekawie. W takich sytuacjach moim zdaniem spanie na dziko jest bezpieczniejsze (miałem taką na Kielecczyźnie - na pierwszych zdjęciach jest sytuacja, w której camping to nie jest najlepsze rozwiązanie).

Możliwość #5 - hostel.

Jeżeli nie masz namiotu, a campingi Cię przerażają, zostaje Ci ostatnia deska ratunku, czyli hostel (nie mylić z hotelem!). Jest to najdroższa opcja z pozostałych, kosztuje różnie, w zależności od miasta - za najtańszy, wieloosobowy pokój płaci się około 30-40 zł za dobę. (Tani nocleg zamyka się w kwocie czterdziestu paru złotych za dobę.)

Podsumowując:
Moim zdaniem takie tanie spanie jest bardzo opłacalne (pałacu Buckingham nie potrzebujesz, a tego typu noclegi mają więcej zalet niż hotele w Polsce za 700 zł/doba). Zresztą wyjeżdżając niskobudżetowo, najlepiej za granicę - poczujesz smak podróżowania. Trzech pierwszych noclegów w moim odczuciu nie przebije żaden hotel! Nawet ten najbardziej luksusowy - Burj Al Arab czy Emirates Palace.

I jeszcze żelazne zasady:
  • Niezależnie gdzie nocujesz, zostaw po sobie naprawdę dobre wrażenie.
  • Zaproś gospodarza do siebie - może później się spotkacie?
  • Bądź "fajny" - nie strzelaj fochów, ani nie wściekaj się o byle co. Po co?
  • Nie traktuj gospodarza jak darmowego hotelu.
  • Gdy śpisz na dziko, schowaj się dobrze.
  • Nie wykładaj cennych rzeczy przy gospodarzu. Jak to? Nie ma pieniędzy, a tu dotykowym telefonem i lustrzanką szpanuje??? Osoba podróżująca jest postrzegana na świecie za bogatą, a wręcz bardzo bogatą.
Na koniec mały wiersz:
Te 6 zasad to podstawa,
Bo podróżowanie
Na własną rękę
To przecież fajna sprawa! ;)

S.

PS. Wiersz pisany z głowy, na szybko ;).
PS2. Wiem, że dubluję wiele innych poradników o tym samym. Po prostu przedstawiam swój punkt widzenia na niskobudżetowe podróże.

4 komentarze:

  1. Interesujące. ;) Fajnie, że podzieliłeś się swoimi spostrzeżeniami dotyczącymi sposobów, jak wybrać tańszy nocleg. Przydatne porady. No i jeszcze uwieńczający wszystko wierszyk z rymami okalającymi. :D Też lubię czasem popisać sobie takie utwory. Może jeszcze kiedyś zamieścisz jakiś wiersz? Widzę, że jesteś podróżnikiem, a wyjazdy dają wiele natchnienia oraz tematów do przedstawienia.
    Deszczpada007.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za pozytywną opinię ;). Lubię podróże, szczerze mówiąc. A co do wiersza, to może się uda jakiś ułożyć ;).

      Usuń
  2. Fajne i uzyteczne porady, co do pierwszej na liscie (jako dziewczyna) mialabym sporo oporow (ze wzgledu na bezpieczenstwo). To na pewno nie jest opcja dla samotnie podrozujacej osoby, no chyba ze ma sylwetke Arnolda Schwarzenegera. Pozdrawiam Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Samotnie to raczej nie, bezpieczniej mieć zawsze drugą osobę do towarzystwa ;). Ale w wyjątkowej sytuacji - można i tak zrobić :D

      Usuń