niedziela, 5 października 2014

Grób Stanisława Augusta Poniatowskiego i Ermitaż.

4 lipca 2014
Po 2 mies. przerwy - wracam do relacji z Petersburga - w zasadzie nie będzie tu tekstu, same zdjęcia (nie chce mi się pisać, a poza tym fotki z opisami lepiej obrazują ten wyjazd - zorganizowany niestety :/).
No dobra, trochę tekstu (w punktach :P) będzie:

  • 5.30 - pobudka
  • 7.30-8.00 - zwiedzanie podziemi kościoła św. Katarzyny
  • 8.00 - msza przy Newskim
  • 9.20-10.00 - cerkiew Kazańska (fotki nielegalnie! ;))
  • 10.20-12.50 - Ermitaż (piękny! :D)
  • 14.00-16.00 - Peterhof
  • 17.00 - powrót do Petersburga
  • 18.00 - obiadokolacja
  • 21.00-23.00 - nocny spacer pożegnalny po Petersburgu (to już samemu! ;))





























































No i po ponad 2h w Ermitażu, wreszcie na wolności :)
Ermitaż nie wzbudził we mnie zachwytu - owszem, warte zobaczenia, ale... sale są dość podobne do siebie, zwiedzanie jest męczące (natłok Japończyków z lustrzankami!) i... nieciekawe :/. Ale tak czy inaczej, jak już się jest w Petersburgu, nie wypada przegapić (miejsca z klimatem niżej). I po Ermitażu hop do Peterhofu! :D





























Po tym wszystkim, o 19.30 powróciliśmy do naszego, jakże pięknego, hotelu. O 21 postanawiamy się przejść po Petersburgu - są białe noce! (Street View - poniższa fotka).













Następnego dnia już Estonia! :D

S.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz