czwartek, 18 grudnia 2014

Walcownia i Kombinat - Huta nieznana (galeria zdjęć!).

Nowa Huta jest dość mało znaną podróżniczo dzielnicą Krakowa - uważa się, że nie ma tam nic ciekawego. A moim zdaniem jednak jest, to taki tygiel, gdzie emeryci chodzą na zakupy, a 200 m dalej stoją "żule" pod sklepem (informacje aktualne! Wybrałem się tam 13 grudnia). Nie będę tu pisać informacji praktycznych, pokażę Wam galerię zdjęć, to, czy warto oglądać Hutę, oceńcie sami na podstawie tych zdjęć. Na początek parę fotek z Walcowni:















Później, już w drodze powrotnej, byłem jeszcze na Kombinacie (gdzie czekałem na czwórkę). Udało się trochę porobić zdjęć:



















Może się wydawać, że to wszystko to tylko jeżdżenie tramwajem po Krakowie i oglądanie przystanków. Ale dzięki temu można obejrzeć trochę, jak tam jest (chodzi o walory widoczne, krajobrazowe itp.), a poza tym nieco spopularyzować tą mało znaną pod względem podróżniczym dzielnicę Krakowa, jednak z drugiej strony promocja Huty... niestety, oznacza jej śmierć i utratę klimatu, a co za tym idzie, ściągnięcie mas turystów. Niemniej jednak moim zdaniem Nowa Huta jest piękną dzielnicą, według mnie warto ją odwiedzić!

S.

4 komentarze:

  1. A ja byłem za płotem w Hucie. W walcowni, odlewni i innych zakładach huty. Na widok lejącego się gorącego żużlu, człowiek cieszy się jak dziecko :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy temat na wpis Ci w takim razie podrzuciłem, czekam na relację :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. polecam http://ciekawykrakow.blogspot.com i ciekawostki z Nowej Huty :)
    ta część Krakowa intryguje mnie bardzo, choć zbyt dobrze jej nie znam.. ale powoli, powoli poznaję.. ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też intryguje, lubię Nw. Hutę i dzielnice przyległe (np. Bieńczyce, Wzgórza Krzesławickie), chociaż też nie znam ich za dobrze :)

      Usuń