wtorek, 24 lutego 2015

Sakartwelo lamazia! (Gruzja jest piękna!)

To już 3. (a właściwie 4.) oficjalny gościnny występ. Tym razem autorką wpisu jest Karolina z "fotografii prania", która opowie Wam o Gruzji. Gruzja jest moim marzeniem podróżniczym, ale o tym nie będę się rozpisywać - może innym razem, jak w końcu do niej pojadę ;). W zasadzie ja powiedziałem już wszystko i oddaję głos Karolinie.


Słyszałam kiedyś stwierdzenie, że tak jak Tajlandia jest ogólnoświatową mekką backpackersów, tak Gruzja jest jej odpowiednikiem dla polskich miłośników niskobudżetowych podróży z plecakiem. Coraz więcej naszych rodaków odwiedza ten wspaniały kraj, a coraz to nowsze promocje na bezpośrednie tanie loty z Polski do Kutaisi wciąż kuszą i zachęcają... Polecam z nich skorzystać, bo naprawdę Sakartwelo lamazia! ;)



niedziela, 22 lutego 2015

Skipark Cervena Voda.

3 stycznia 2014
Wstajemy ok. 10 (no niestety, lenistwo będzie towarzyszyć nam przez cały wyjazd). Dzisiaj chcemy pojeździć sobie na nartach - wcześniej, jeszcze w Wolbromiu sprawdzaliśmy czynne stoki - podejmujemy decyzję o wyjeździe do Czech (Tata wcześniej słyszał, że w Kraliky jest wyciąg). Rzut oka na mapę - 45 km od Paszkowa; jedziemy!


czwartek, 19 lutego 2015

Sudecki start i pizza.

2 stycznia 2014
Pierwszy dzień naszego pierwszego zimowego wyjazdu. Wyjeżdżamy ok. 12 (moje lenistwo i inne przyczyny), jedziemy... długo - mimo, że to tylko 300 km, a google maps uważa, że powinniśmy dotrzeć do Paszkowa (tam mamy umówioną wcześniej kwaterę) po ok. 4 godzinach... no cóż, po 4 godzinach jesteśmy dopiero w Kędzierzynie-Koźlu :P




niedziela, 15 lutego 2015

Sudety 2014 - wstęp.

Pierwsza poważniejsza zimowa, do tego częściowo zagraniczna podróż - czyli 4-dniowy wyjazd (co ja mam z tymi czterodniówkami?) w Sudety tuż po Nowym Roku 2014. Odwiedziliśmy Czechy (i to nawet 3 razy!), przejechaliśmy 1000 km i poznaliśmy właścicieli Zającówki :)


niedziela, 8 lutego 2015

Zwiedzanie Lwowa, ukraińska Polonia i dziury.

1 stycznia 2015
Wstajemy ok. 9. Od razu, po standardowym ogarnięciu się, nie oglądając się, jedziemy do Lwowa - naszymi celami są dwa cmentarze: Łyczakowski i Orląt Lwowskich (wczoraj zabrakło chęci na zwiedzenie ich nocą). Na cmentarzu jesteśmy ok. 11 - cisza i spokój, oprócz nas nikogo nie ma.


środa, 4 lutego 2015

niedziela, 1 lutego 2015

Pierwsze urodziny "Za miedzą i dalej", czyli tym razem nieco o blogu.

(źródło wyświetli się po najechaniu)

1 lutego 2014 podjąłem decyzję o założeniu bloga. Wpadłem na to w zasadzie przypadkiem - w czasie obiadu z bliskimi zaczęliśmy rozmawiać na temat blogowania - i padło hasło: "Załóż bloga o czymś ciekawym! Na przykład o podróżach!". Wcześniej nie wpadłem na to - bo podróżami nie interesowałem się jakoś bardzo mocno - aż do założenia; teraz jest to moja pasja ;)