wtorek, 29 września 2015

Przez zapomniane, serbskie góry.

19 lipca 2015
Budzimy się o 8. Po śniadaniu (złożonym głównie z owoców) i ogarnięciu się wyjeżdżamy z naszej miejscówki. Naszym celem są okolice Parku Narodowego Tara, do którego mamy jakieś 200 km, gps pokazuje, że zajmie nam to jakieś 4 godziny... później okaże się, jak bardzo się mylił.



sobota, 26 września 2015

Liebster (Blog) Award 2. Pytania i nominacje.

Już po raz drugi dotarła do mnie zabawa w "Liebster Blog Award" (znane także jako "Liebster Award"), czyli po ludzku mówiąc - nagrody dla blogerów za dobrze wykonaną pracę (dzięki za taką opinię o moim blogu!). Pierwszą edycję znajdziecie tutaj.

poniedziałek, 21 września 2015

Granica węgiersko-serbska - wskazówki.

Temat granicy węgiersko-serbskiej jest teraz na czasie (zarówno w temacie uchodźców i imigrantów, jak i na blogu - pierwszego dnia wyprawy na Bałkany przekraczaliśmy ją w Bajmoku). W związku z tym, postanowiłem napisać wskazówki dotyczące tej granicy.

Długość tej granicy to ok. 175 km, jest na niej 9 przejść granicznych (7 drogowych, z czego jedno jest zamknięte, 1 kolejowe i 1 rzeczne). Testowałem 5 z nich, i właśnie te pięć przejść tutaj scharakteryzuję. (kolejność według daty odwiedzenia).


środa, 16 września 2015

Langos na Węgrzech i szukanie samochodu w Novim Sadzie.

18 lipca 2015
Wyjeżdżamy z Krakowa już o 4.15 rano - jak najwcześniej, żeby ujechać jak najdalej, jeszcze coś zobaczyć i zdążyć przekroczyć granicę przed godziną 19., kiedy wybrane przez nas przejście jest zamykane. Kierunek - Serbia!
Polski odcinek trasy mija szybko i o 6.30 jesteśmy już na Słowacji. Jedziemy przez Poprad, Vernar, Tisovec. Pomiędzy tymi ostatnimi piękna, nieco zalesiona, górska droga dobrej jakości. Potem jedziemy do miasteczka Hnusta, gdzie w Tesco robimy mikrozakupy. Z Hnusty jedziemy przez Rimavską Sobotę i Filakovo (tu już słowacki odcinek trochę mi się dłuży) do granicy z Węgrami.



niedziela, 13 września 2015

Ryanair - wady i zalety.

Wiele osób zastanawia się, dlaczego tanie linie lotnicze są tanie. Postanowiłem w takim razie przedstawić jedną z tanich linii - irlandzkiego Ryanaira, chyba najpopularniejszego w Europie. Leciałem nim 2 razy (w czasie wyjazdu do Anglii). OK, więc co w tej linii jest fajnego, a co nie?



środa, 9 września 2015

Canterbury Fotostory.

2 czerwca 2015
To już ostatnie fotostory z Anglii. Tym razem na tapetę bierzemy miasteczko Canterbury, które odwiedziłem dzień przed wylotem do Polski.

W Canterbury byliśmy głównie ze względu na znaną na całą Anglię katedrę (ale zwiedzaliśmy również miasteczko - to "zwiedzanie" polegało głównie na zakupach); stąd pochodzi jedyna pamiątka, którą przywiozłem z UK - gra Morrowind (w Polsce się jej by nie dostało, kosztowała 4 GBP/23 PLN).


piątek, 4 września 2015

Ashford Fotostory.

31 maja 2015
Kolejne angielskie fotostory, ale tym razem z Ashford (z naszej bazy, ośrodka Kingswood w Grosvenor Hall w Kennington było tam ok. 3 km - poszliśmy na piechotę). Żeby już tyle nie gadać, podrzucam parę zdjęć z tego miasteczka: