poniedziałek, 10 października 2016

Autem do Estonii (2016)

W Estonii nie spotkamy aż tak wielu polskich turystów, jak na Litwie czy Łotwie. To taki bardziej "północny" kierunek podróży, traktuje się go zwykle jako kraj tranzytowy do Rosji czy do Finlandii, albo jako część bałtyckiego tria: Litwy, Łotwy i Estonii. A jednak Polacy jeżdżą do Estonii raczej rzadko, po prostu mało komu jest tu po drodze.





Żeby dojechać do Estonii, z dużą dozą prawdopodobieństwa będziemy musieli przejechać przez Litwę, więc dobrze będzie się zapoznać też z litewskim poradnikiem drogowym.



Dokumenty, których potrzebujemy do Estonii


Estonia jest w strefie Schengen i w Unii Europejskiej, więc na dobrą sprawę musimy mieć wyłącznie podstawowe dokumenty [no chyba, że później jedziemy do Rosji, ale ten temat poruszę w osobnym artykule]:

  • dowód osobisty albo paszport (na granicy Łotwa-Estonia nie ma kontroli granicznej),
  • polskie OC, nie potrzebujemy Zielonej Karty,
  • prawo jazdy,
  • w przypadku pożyczonego auta upoważnienie właściciela.


Przepisy drogowe



Prędkość


  • w terenie zabudowanym 50 km/h
  • w terenie niezabudowanym 90 km/h
  • na drogach ekspresowych 90 km/h lub 110 km/h (w lecie, tzn. od maja do września, przy dobrych warunkach)
  • ponadto, jeśli posiadamy prawo jazdy krócej niż 2 lata, możemy jeździć tylko 90 km/h.



Limit alkoholu


W Estonii nie siadamy za kierownicę po kieliszku. Maksymalny dopuszczalny limit alkoholu w wydychanym powietrzu wynosi 0,0 promila.



Drogi w Estonii


Co tu dużo mówić - estońskie drogi są dobre - szerokie i równe jak stół (pomijając szutrowe). Zasadniczo w tym kraju nie ma dużej ilości dwupasmówek czy autostrad, drogi są w większości jednopasmowe, utrzymane w dobrym stanie. Czy to główna, czy to boczna droga, jest raczej mała szansa na dziury; stan szos w Estonii przyrównałbym może do tego na Litwie. Aha, wszystkie drogi w Estonii są bezpłatne. W zasadzie jedyny minus estońskich dróg to to, że nie ma gór... najbardziej pagórkowata jest południowo-wschodnia część kraju.






Przekraczanie granicy


Granicę łotewsko-estońską można przejechać w ogóle bez zatrzymywania się, bo jest na niej układ z Schengen. Proste jak drut. Zabawa staje się bardziej skomplikowana w przypadku granicy estońsko-rosyjskiej.


Granica Estonia-Rosja


Proces przekraczania granicy z Rosją zasługuje na odrębny artykuł. Tu chciałbym jedynie wspomnieć o ciekawej rzeczy, z którą nie spotkałem się chyba na żadnej innej granicy: musimy sobie zarezerwować miejsce w kolejce za drobną opłatą, albo będziemy mieli czas oczekiwania taki, jak podany na tej stronie. Osobiście nie rezerwowaliśmy miejsca w kolejce, bo korzystaliśmy z bocznego przejścia granicznego.


Podsumowanie


Estonia byłaby dobrym krajem na początkowe wyjazdy samochodowe, gdyby nie to, że leży dość daleko od Polski [515 km od granicy do granicy, z Warszawy 800]. Zasadniczo główną trudnością, jaką możemy napotkać przy wyjeździe do Estonii, jest... język, podobny tylko do fińskiego, czyli dla Polaka praktycznie niezrozumiały.

2 komentarze:

  1. Ciężko wypowiadać się w temacie komuś, kto prawka (jeszcze) nie ma, ale do Estonii, tak czy siak, chętnie się wybiorę. Sporo nieodkrytych terenów tam na północy jeszcze. Na pewno znajdzie się tam coś ciekawego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pribałtyka to fajne tereny, na których jest bardzo dużo interesujących miejsc!

      Usuń