wtorek, 26 grudnia 2017

9 miejsc w Polsce i okolicach, które warto odwiedzić w 2018!

Końcówka roku za pasem, za tydzień już 2018 - więc postanowiłem przygotować zestawienie idealnych miejsc na wyjazd w nadchodzącym roku! Ale miejsc bliskich - czyli w Polsce i krajach sąsiadujących. Jakoś tak często pomija się takie niedalekie cele, które wcale nie są nudne - ale "będzie jeszcze czas na odwiedzenie". I tym sposobem np. mieszkając w Krakowie, byliśmy 10 razy w Egipcie, a nigdy na Słowacji czy w Czechach ;)

2018 - miejsca, które warto odwiedzić

piątek, 22 grudnia 2017

Południowo-wschodnie klimaty 2017. Część 11 - Sofia, "Oczy Boga" i prom

2 sierpnia 2017

Pomysł na dzisiaj był taki, żeby iść na Musałę. No ale spało się dobrze, koło 9 rano zrobiło się już chyba ze 30 stopni, więc szczyt odpuszczamy. Poza tym tak zupełnie szczerze, nie chce nam się iść po skałach na górę. Po prostu nie, zwłaszcza, że godzina zrobiła się już raczej przedpołudniowa, pod "ranek" przestała podchodzić z godzinę temu. Ograniczamy się do odświeżenia w rzece (okazała się czysta i przejrzysta) i w okolicach 10 opuszczamy naszą mocno pachnącą zielskiem miejscówkę.

Sobór Aleksandra Newskiego w Sofii

niedziela, 17 grudnia 2017

Autem do Bułgarii (2017)

Bułgaria to teraz jeden z popularniejszych celów podróży Polaków. Jeździ się tam przede wszystkim latem - najczęściej do któregoś z kurortów na czarnomorskim wybrzeżu (np. Złote Piaski, Słoneczny Brzeg, Nesebyr czy Sozopol). Niektórzy chodzą po pasmach Riły, Pirynu czy Starej Płaniny, a jeszcze inni traktują Bułgarię tranzytowo. Jeśli chcemy uniknąć wyjeżdżania z Unii Europejskiej w drodze do Grecji, albo po prostu trasa przez Serbię nam się znudziła - to jedźmy właśnie przez Bułgarię!


środa, 13 grudnia 2017

Południowo-wschodnie klimaty 2017. Część 10 - róże z Kazanłyku, Buzłudża i Stara Płanina

1 sierpnia 2017

Rano idziemy nad jezioro. Od razu nasuwają mi się skojarzenia z Soliną (tyle że tu jak dla mnie jest dużo ładniej) - woda mieni się raz na niebiesko, raz na szmaragdowo, a gdzieś na horyzoncie majaczą góry. To Stara Płanina, gdzie będziemy za parę godzin. Te góry ciekawiły mnie od dawna! Kiedyś dowiedziałem się, że Stara Płanina była nazywana też Bałkanem (tak, tym z "Reduty Ordona") - no a pojechać na Bałkany piąty raz i nie być w górach o tej samej nazwie? ;)

Stara Płanina z Buzłudży

czwartek, 7 grudnia 2017

Południowo-wschodnie klimaty 2017. Część 9 - w stronę Kazanłyku

31 lipca 2017

To ostatni dzień na bułgarskim wybrzeżu. Jeśli chcielibyśmy jeszcze gdzieś pojechać w Bułgarii, musimy już dzisiaj zacząć kierować się na zachód - inaczej zostanie nam po prostu powrót przez Rumunię trasą, która mniej lub bardziej będzie połączeniem dróg z poprzednich wyjazdów. Decyzja jest raczej dość prosta - i po południu już na dobre wyjeżdżamy z Rezowa.

Warwara - klify w wydaniu letnim

sobota, 2 grudnia 2017

Bułgarskie informacje praktyczne (2017)

Bułgaria była jednym z ostatnich bałkańskich krajów, jakich nie miałem okazji jeszcze odwiedzić. Serbia, Czarnogóra, Macedonia, Rumunia - tam jeździłem przez ostatnie 3 lata. A do Bułgarii jakoś nigdy wcześniej nie trafiłem. W ubiegłym roku mieliśmy tam być, ale ostatecznie lenistwo na rumuńskim wybrzeżu zwyciężyło i zrobiliśmy sobie dzień odpoczynku na plaży Corbu. No ale co się odwlecze, to nie uciecze - i blisko rok później wjechaliśmy na teren Bułgarii, coraz częściej wracającej do łask wśród naszych rodaków.

Sobór Aleksandra Newskiego w Sofii (sierpień 2017)

poniedziałek, 27 listopada 2017

Południowo-wschodnie klimaty. Część 8 - na granicy z Turcją

30 lipca 2017

Dzisiaj jedziemy dalej i dalej na południe. Mijamy Kiten z ujściem rzeki, Warwarę i jej klify, przejeżdżamy ostatni bułgarski kurort - Achtopol. Wjeżdżamy w las, zaczynają się pagóry Strandży - to ostatnie pasmo górskie w Europie, po jego przekroczeniu znaleźlibyśmy się na nizinie gdzieś pod Stambułem.

Tu kończy się Bułgaria, zaczyna się Turcja - Rezowo, kraniec UE

środa, 22 listopada 2017

Południowo-wschodnie klimaty 2017. Część 7 - lans na bułgarskim wybrzeżu

29 lipca 2017

Budzę się, a nad pałatką słoneczna lampa! Dosłownie. Pogoda żyleta, ani jednej chmurki - więc pomysł udania się na plażę wpada sam z siebie. Po prawie tygodniu deszczu po prostu potrzebujemy jakiegoś plażingu-smażingu-leżingu ;)

Pierwszy bułgarski biwak

piątek, 17 listopada 2017

Południowo-wschodnie klimaty 2017. Część 6 - poszukiwanie słońca w Bułgarii

28 lipca 2017

Budzi nas deszcz. Jest 7 rano rumuńskiego czasu, więc pora na wstawanie naprawdę dzika. No to po wschodzie słońca... teraz Corbu z klimatu zaczęło dziwnie przypominać polskie morze. Pada i jest chłodno, namiot mokry, mój śpiwór zresztą też. Decydujemy się przenieść do Bułgarii - tam musi być słońce!

Przylądek Kaliakra (Bułgaria, lipiec 2017)

niedziela, 12 listopada 2017

Ukraina - informacje praktyczne (2017)

Poprzednie parę lat to kilka wypadów na wschód, który stał się moim ulubionym kierunkiem podróżowania! Chyba najczęściej jeżdżę na Ukrainę - bo jest najbliżej, bo nie trzeba użerać się z papierologią (oprócz posiadania paszportu), bo lubię ten klimat... więc wymyśliłem, że podzielę się z Wami informacjami praktycznymi o wschodnim sąsiedzie.

Klify, plaża i Morze Czarne. Ukraina, okolice Iliczewska

wtorek, 7 listopada 2017

Listopadowe Pieniny słowackie - Wysoki Wierch

4 listopada 2017

Listopad to był jedyny miesiąc, w którym dotąd nie byłem za granicą. Miałem plan pojechać gdzieś poza Polskę w 2015, w 2016... nieważne gdzie, ta "zagranica" naprawdę z powodzeniem mogła oznaczać północne krańce Słowacji. Aż wreszcie nadszedł listopad 2017, pierwsza moja myśl - gdzieś jechać!

Listopad w słowackich Pieninach

środa, 1 listopada 2017

Paszportowe podsumowanie 2013 - 2017

Wyjmuję z szuflady paszport. Nowy. Wydany jesienią tego roku. Z lśniącym, wytłoczonym napisem "Unia Europejska. Rzeczpospolita Polska". Poprzedni paszport, z taką samą okładką leży obok - przecięty i z przedziurkowaną okładką. Mam też pierwszy, co prawda bordowy, ale jeszcze bez unijnych symboli. Stary to blisko pięć lat moich wyjazdów. Dokąd podróżowałem?

Paszporty

sobota, 28 października 2017

KGP - Jesienne wyjście na Mogielicę

1 października 2017

Na weekend wyskoczyło okno pogodowe. Początkowo w planach była Babia Góra Percią Akademików, ale jednak wygrało lenistwo... i z Krakowa wyjechaliśmy o wiele za późno, żeby w ogóle iść na Babią. Szybkie myślenie, gdzie iść - no to może coś innego z Korony Gór Polski? W końcu niedaleko jest tyle tych pasm Beskidów, które zawsze się jakoś pomija.

Szlak na Mogielicę od Jurkowa, październik 2017

wtorek, 24 października 2017

Południowo-wschodnie klimaty 2017. Część 5 - przez Rumunię na wybrzeże

27 lipca 2017

Rano idziemy rozejrzeć się po okolicy, a dokładniej - udajemy się do lasu. Gliniasta droga po deszczu zrobiła się trochę błotnista i śliska, ale las na jej końcu wygląda super. Skojarzył mi się trochę z buczyną karpacką na Liwoczu i aż zachęca, żeby do niego wejść. Nie decydujemy się na to, bo jednak bliskie spotkanie 3. stopnia z psem to średnia opcja ;) ale nie wyjeżdżamy jeszcze z naszej miejscówki - w końcu ognisko musi być! (szaszłyki kiełbasowo-cebulowe - polecam. ja.)

Okolice rumuńskiego wybrzeża zasnuły się chmurami

wtorek, 10 października 2017

Południowo-wschodnie klimaty 2017. Część 4 - Ukraina żegna, Rumunia wita

26 lipca 2017

Opuszczamy dzisiaj Ukrainę, która już trochę nas zmęczyła (jakoś tak, zupełnie nie wiem czemu). Najwyższy czas zmierzać już na południe, do najczęściej odwiedzanego przez nas okołobałkańskiego kraju - Rumunii. Skoro nie jedziemy ani do Iljiczewska, ani na pogranicze ukraińsko-mołdawskie, to zostaje nam już tylko kierowanie się cały czas przez Rumunię w stronę Bułgarii.

Bukowina jest rolniczym regionem, więc w lecie krajobraz staje się żółty od słoneczników

sobota, 7 października 2017

Południowo-wschodnie klimaty 2017. Część 3 - burzowe Karpaty i droga na wschód

25 lipca 2017

Budzą mnie grzmoty. Jest pierwsza w nocy, leje, wieje i błyska. Cztery burze jedna za drugą... dobrze, że wczoraj postawiliśmy tropik, bo inaczej mogłoby być niewesoło. Leżę tak dobre 2 godziny, aż w końcu, upewniwszy się, że ulewa przeszła, padam na twarz w namiocie.

Krajobraz ukraińskich Karpat - okolice Kołoczawy

wtorek, 3 października 2017

Ukraiński poradnik drogowy (2017)

Co do wyjazdu na Ukrainę, to można się zastanawiać, czy podróż samochodem ma tak naprawdę sens. Chyba każdemu obiły się o uszy kolejki na granicy polsko-ukraińskiej. Tak samo wiadomo, jaka jest obiegowa opinia na temat dróg u naszych wschodnich sąsiadów. Delikatnie mówiąc, słaba. Skoro granica i kiepskie drogi - no to można się zastanawiać... ale jak się bliżej przyjrzeć, to jeżdżenie na Ukrainę własnym środkiem transportu ma naprawdę sporo zalet!


Jazda po Ukrainie autem - plusy i minusy



czwartek, 28 września 2017

Południowo-wschodnie klimaty 2017. Część 2 - karpackie impresje z Borżawy

24 lipca 2017
Droga, którą jechaliśmy w nocy, dzisiaj sprawia już dużo milsze wrażenie - tyle że w kwestii nawierzchni na razie w ogóle nie kojarzy mi się z ukraińskimi Karpatami. W Borynii skręcamy na trasę w stronę Libuchory... i zaskoczenie. To nie wygląda tak, jak jeszcze w ubiegłym roku.

Gdzieś koło Turki zaczynają się pierwsze pagóry

sobota, 23 września 2017

Południowo-wschodnie klimaty 2017. Część 1 - kierunek Ukraina!

23 lipca 2017
Startujemy w niedzielę po południu. Kierunek zupełnie inny niż do tej pory, kiedy jeździliśmy na Bałkany. Po raz pierwszy nie jedziemy w stronę Słowacji i Węgier, tylko do naszych wschodnich sąsiadów - czyli na Ukrainę. Od dość dawna chciałem przetestować i tę trasę, no bo w końcu to zawsze ciekawsza opcja.

Podkarpacki fragment trasy to głównie pagóry

wtorek, 19 września 2017

Opuszczone domy wczasowe - "Okrąglaki"

Chyba każdemu szukającemu klimatycznych miejsc w Polsce obiła się o uszy nazwa "okrąglaki". U mnie też tak było - opuszczone rotundy, ośrodek wczasowy z czasów PRL-u nad jeziorem, gdzieś pomiędzy Włocławkiem a Płockiem. Oczywiście kiedy zobaczyłem, jak tam wygląda - od razu chciałem jechać! Tyle że jakoś nigdy nie było po drodze. Aż do teraz.

Jeden z okrąglaków w lasach koło Włocławka

środa, 13 września 2017

Dojście na Rusinową Polanę

Kiedyś gdzieś przeczytałem "kto nie widział Rusinowej Polany, nie widział Tatr". No w sumie... ;) zwłaszcza Bielskich i Wysokich, bo to na nie jest z niej panorama (Zachodnich tym razem brak, ale to Wysokie są bardziej spektakularne i skaliste, tak jak kojarzą się Tatry). Polana ładna, przyjemna, leżąca nieco na uboczu i osiągalna dość łatwo i szybko (jak większość reglowych celów).

Rusinowa - widać przede wszystkim Tatry Wysokie

środa, 6 września 2017

Kasprowy - mój pierwszy szczyt w polskich Tatrach

Wymyśliłem sobie wyjście na Liliowe. No tak po prostu, żeby wyjść sobie na przełęcz oddzielającą Tatry Wysokie od Zachodnich, nie miałem nawet ciśnienia na to, żeby mój cel był szczytem. Popatrzyłem na mapę i... niedaleko był Kasprowy, góra znana chyba wszystkim Polakom. Oczywiście plan wycieczki ukształtował się od razu, Kuźnice-Hala Gąsienicowa-Kasprowy-Liliowe-Hala Gąsienicowa-Kuźnice. Szlaki dość łatwe, nie po bardzo skalistym terenie, a widoki niezłe.

Widok z Kasprowego na Krywań i Świnicę

piątek, 1 września 2017

Wyjście na Kasprowy pieszo

Kasprowy Wierch popularną górą jest. Popularną i do tego najczęściej osiąganą za pomocą... kolejki linowej. A do kolejki linowej najczęściej jest też... kolejka. Ludzka. Stoją młodsi, starsi, rodzinki i single. A gdyby tak spróbować osiągnąć Kasprowy nieco inaczej? Pieszo? (bo tak, na tę górę można dostać się również na własnych nogach!)

Widok z Kasprowego na wschód (Beskid i Tatry Wysokie)

sobota, 26 sierpnia 2017

Szlaki na Halę Gąsienicową z Kuźnic - Boczań i Jaworzynka

Najpopularniejsza opcja wejścia na Halę Gąsienicową zaczyna się w Kuźnicach. Hala Gąsienicowa (a dokładniej schronisko w Murowańcu) to jeden z najbardziej znanych celów w polskich Tatrach. No ale z Kuźnic na Gąsienicową są dwa szlaki - niebieski przez Boczań i żółty przez Jaworzynkę. Jedni chodzą tylko Jaworzynką, inni tylko Boczaniem, jeszcze inni lubią obie trasy... w każdym razie wybór między jednym a drugim szlakiem to jeden z "wiecznie żywych" tematów na wszelakich dyskusjach o Tatrach ;)

Przełęcz między Kopami - tu schodzą się szlaki przez Boczań i Jaworzynkę

niedziela, 20 sierpnia 2017

Łupków - na kolejowym krańcu Polski

Lubię dawne (i obecne) przejścia graniczne - szczególnie wtedy, kiedy są klimatyczne. Kiedyś czytałem sobie o Bieszczadach i mignął mi tunel w Łupkowie... parę lat wcześniej jeździły tamtędy pociągi, potem dość długo ruch był zawieszony, a teraz w wakacje jeździ tylko jeden pociąg weekendowy do słowackich Medzilaborców. Kiedy wracaliśmy z Soliny, droga wiodła w zasadzie przez Łupków, więc grzechem byłoby tego nie wykorzystać i nie podjechać zobaczyć tego miejsca.

Stacja "Łupków" - nazwa dworca

czwartek, 17 sierpnia 2017

Pochmurno-słoneczny Liwocz

Pogórze Ciężkowickie to takie dość często niedoceniane pagóry. Pomijając "Skamieniałe Miasto" w Ciężkowicach, to ten region jest raczej mało znany - można przejechać przez niego w drodze w Bieszczady, w Beskid Niski czy na Słowację albo Ukrainę. Nie jest szczególnie ogromny, liczy sobie niespełna 750 kilometrów kwadratowych (czyli mniej więcej tyle, co półtorej Warszawy), a jego najwyższa góra ma zawrotne 562 m.n.p.m.

Widok z Liwocza - najwyższego szczytu Pogórza Ciężkowickiego

sobota, 12 sierpnia 2017

15 najlepszych noclegów na dziko

Trzy lata temu wyjechaliśmy na pierwszy większy biwakowy wyjazd. Wcześniej miałem bardzo niewielkie doświadczenie ze spaniem na dziko, ledwie 3 noclegi. Pamiętam pierwszą miejscówkę - to był koniec sierpnia 2013 roku, jechaliśmy na Suwalszczyznę (wyjechaliśmy dość późno). Za Mińskiem Mazowieckim (miejscowość nazywała się chyba Ładzyń) zdecydowaliśmy, że stajemy - zjechaliśmy w pierwszą drogę w prawo, aż rozbiliśmy namiot na samym jej końcu. Było już ciemno, więc nie badaliśmy dokładniej okolicy...

Podczas spania na dziko najlepiej mieć namiot

niedziela, 6 sierpnia 2017

Hala Gąsienicowa przez Boczań

Jakoś długo nie mogłem się zebrać do wyjazdu w Tatry. Była Kościeliska w połowie czerwca, zaczęły się wakacje, a ja jeszcze ciągle nie dotarłem w góry. Ryzyko burzy na mountain-forecast też trochę demotywowało, ale w końcu wsiadłem w Szwagropol i pojechałem, bo to był w zasadzie ostatni moment przed planowanym wyjściem na Howerlę (chociaż nie jest to jakaś nie wiadomo jak wysoka góra, bo ma 2061 m.n.p.m., trudna też nie - to jednak zawsze lepiej jest gdzieś pójść, niż nie pójść). (Howerli ostatecznie nie zdobyliśmy ze względu na przesuwające się nad ukraińskimi Karpatami burze, ale nie żałuję tamtej "rozgrzewki".)

Widok na Halę Gąsienicową (i Zieloną Dolinę) - lipiec 2017

sobota, 22 lipca 2017

Południowo-wschodnie klimaty 2017

Od dość dawna miałem pomysł na następną wycieczkę na... Bałkany. Ubiegłoroczny wyjazd na wschód (głównie Rosja i Ukraina) pokazał mi, że samochodowo chyba jednak wolimy podróżować po nieco mniejszych krajach - a na pewno wśród ciekawych krajobrazów, nie tak, jak w Europie Wschodniej (nie ma się co czarować, tam było dość sporo równin). Nie było źle, ale jednak południowo-wschodnie klimaty to teraz coś, co nas kręci (kto jest zaskoczony? ;) stąd właśnie wzięła się nazwa całego wyjazdu)

Ukraińskie Karpaty, na południowy wschód od Polski


środa, 12 lipca 2017

Polesie 2017 - podsumowanie

Polesie to takie miejsce, które trudno zapomnieć. Wyjazd na nie (majówka) już raz, w ubiegłym roku, w ogóle się nie udał - ale teraz mogliśmy pojechać, tyle że na czerwcówkę ;) Tak jak w kwietniu 2015 roku, nie robiliśmy żadnych dokładnych planów - tylko mniej więcej ustaliliśmy miejsca, które chcemy odwiedzić i 15 czerwca nasza honda potoczyła się na wschód.


Ukraina - kolorowe chatki to normalka

sobota, 8 lipca 2017

Powrót przez Roztocze

Dzisiaj chcemy już wrócić do Krakowa - ale jedziemy jeszcze przez Paary, wioskę, którą dobre 6 lat temu zapisałem sobie w "miejscach do odwiedzenia na Roztoczu". Podobno widać w nich ślady dawnej granicy austriacko - rosyjskiej (z okresu zaborów), a nasza trasa przebiegała jakoś tak naturalnie niedaleko.

Krajobrazy Roztocza

wtorek, 4 lipca 2017

Na pograniczu polsko-ukraińskim

Przed opuszczeniem Ukrainy chcemy zahaczyć jeszcze o okolice Sokala. Są to tereny, które były w Polsce jeszcze po wojnie - do 1951 roku, kiedy Sokalszczyzna została przyłączona do Związku Radzieckiego (w zamian Polska dostała fragment Bieszczad, m.in. Ustrzyki Dolne). Od dobrego roku ciekawiły mnie te okolice - tak po prostu, poza tym na zdjęciach było dobrze widać "przecięcie" tego regionu granicą.

Okolice kościoła św. Marka - Wariaż (Waręż)

czwartek, 29 czerwca 2017

Poradzieckie sanatorium i lasy Polesia

Rano cały czas pada (chociaż to trochę przypomina mgiełkę wodną, a nie regularny deszcz). Na dzisiaj naszym celem jest jezioro Pisoczne - słyszeliśmy, że warto je zobaczyć, bo woda jest czysta, a okolica klimatyczna. No ale ryby w jeziorze raczej rękami nie złapiemy - więc wypadałoby najpierw coś zjeść.

Lasy koło Wilszanki (czerwiec 2017)

sobota, 24 czerwca 2017

Przez poleskie wioski

Większość dnia spędzamy na lenieniu się nad jeziorem. Relaks pełną gębą, słońce, szum jeziora, szuwary i sosnowe igły. Nie chce nam się nigdzie jechać, po prostu leżymy (połowa ekipy, tzn. ja, też chodzi) i wchodzimy do jeziora, biwak nie jest zwinięty aż do popołudnia, normalnie plażing-smażing-opalażing.


Jezioro na Pojezierzu Szackim (czerwiec 2017)

wtorek, 20 czerwca 2017

Na wschodni kraniec Polski przez Zamość

Pierwszy wyjazd na wschód w tym roku. Pierwszy wyjazd nową "masziną" - honda HR-V, lat 17, jeszcze bez doświadczenia na ukraińskich drogach. Czerwcówka to pierwsza hondowa wycieczka, wcześniej nigdzie nie byliśmy (tzn. mieliśmy być w ubiegłym roku w Europie Wschodniej, ale w dniu startu okazało się jednak, że musimy wystartować inną masziną).

Zamojski ratusz

środa, 14 czerwca 2017

Dolina Kościeliska - opis szlaku

Kościeliska popularna jest - w sumie podobnie, jak i Morskie Oko. Tak samo, jak Moko, może być pierwszym etapem jakiejś dłuższej wycieczki, jak i celem samym w sobie (chyba jednak częściej jest tym drugim, więc zajmę się głównie tym aspektem doliny).



Pisana Polana (czerwiec 2017)


niedziela, 11 czerwca 2017

Kościeliska i wycof z Iwaniackiej Przełęczy

Wymyśliłem sobie zaraz po MOku, że następna wycieczka będzie na Halę Gąsienicową. Termin ustalony, jedziemy! Zastanawiam się, czy iść przez Boczań, czy przez Jaworzynkę... ale wczoraj wpadło mi do głowy coś takiego: "a zaraz zaraz. Jak mi się nie będzie chciało iść na Gąsienicową, to gdzie?". Mam pomysł na Kościeliską - waham się jeszcze nad paroma innymi miejscami, ale w końcu pakuję się do busa w stronę Kir.

Polana Pisana, gdzieś w 3/4 doliny

niedziela, 4 czerwca 2017

Gdańsk za 1,90 zł, czyli jak oszczędziłem dwie stówy

Od dawna planowałem się wybrać do Trójmiasta. Po prostu dawno mnie tam nie było (6 lat), a poza tym nie pamiętałem za dobrze tej wycieczki. 3 klasa podstawówki, poza tym w międzyczasie było jeszcze dość sporo innych wyjazdów. Zapamiętałem głównie, że było fajnie - no to nic, tylko się wybierać. No i się wybrałem, za złoty dziewięćdziesiąt ;). Podróżuję raczej tanio, więc jak zapewne wszyscy się spodziewali, pojechałem Pendolino.

Polskie morze w Gdańsku Brzeźnie

wtorek, 30 maja 2017

Zamek Tenczyn

O zamku Tenczyn (Rudno) dowiedziałem się w sumie przypadkowo. W maju ubiegłego roku, kiedy przejeżdżaliśmy niedaleko, zobaczyliśmy brązowy drogowskaz w stronę twierdzy. Skręciliśmy i w sumie bardzo dobrze - dwa miesiące później nie było już tak fajnie.

Zamek Tenczyn w Rudnie (maj 2017)

czwartek, 25 maja 2017

Co wyszło z majowych planów na Małą Fatrę

Sobota wieczór, sprawdzam prognozę dla Tatr. Ma padać, w pagórach podobnie... a patrzę jeszcze na Małą Fatrę. Lampa, ma być ładnie, a poza tym jeszcze tam nie byliśmy - w planach jest Wielki Rozsutec...

Beskid Wyspowy tego dnia postanowił nie być łaskawy

poniedziałek, 22 maja 2017

Majowe MOKO i powrót pociągiem do Krakowa

Wymyśliłem sobie, że pojadę na Morskie Oko w połowie maja. Po pierwsze, nie było mnie w górach od marca (a w Tatrach Polskich to już naprawdę sporo), po drugie - jakoś tak się składa od paru lat, że w okolicach 15 maja jestem w górach, w ubiegłym roku były to Pieniny, w 2013 - Szczeliniec, a w 2012... Gęsia Szyja przez Rówień Waksmundzką, niezapomniane (w pozytywnym sensie) pięć godzin w ulewie po reglach.

Panorama znad Morskiego Oka

czwartek, 18 maja 2017

Morskie Oko z Palenicy Białczańskiej

Morskie Oko, czy też MOKO, najpopularniejsze tatrzańskie jezioro, dość licznie okupowane przez ludzi maści wszelakiej. Wycieczki na Rysy od polskiej strony, Przełęcz pod Chłopkiem itp. zaczynają się w 95% na Palenicy Białczańskiej, a ich trasa prowadzi przez słynną asfaltówkę do Moka - więc nie chodzą tam sami klapkowicze ;)

Widok znad Moka, 14 maja 2017

piątek, 12 maja 2017

Sierpniowa, nocna Moskwa

Po wizycie w Petersburgu - kierunek Moskwa! W sumie to siłą rzeczy kierowaliśmy się na południe, bo następnym krajem na naszej trasie była Ukraina. A jak jechaliśmy na południe od Petersburga, to musiała być i Moskwa. Nie byłem tam 3 lata, więc tym bardziej wypadałoby zobaczyć.

Moskwa w nocy (sierpień 2016)

czwartek, 4 maja 2017

Zestawienie krajów Pribałtyki

Kiedy mamy na myśli kraje bałtyckie (albo, jak kto woli - Pribałtykę), to zazwyczaj wymieniamy jednym tchem "Litwa, Łotwa, Estonia", traktując te państwa w zasadzie jako jeden kraj. W sumie to wszystkie te państwa są niewielkie, mają w miarę podobny klimat (zarówno dosłownie, jak i w przenośni)... no ale jednak się różnią.

Zielony, piękny Tallinn (lipiec 2014)

piątek, 28 kwietnia 2017

Wąwóz Homole + Wysoka

Szczytów o nazwie "Wysoka" jest w sumie od groma. W samej Polsce jest ich 5, do tego jeszcze dochodzi jedna góra na Słowacji (tak, to ta tatrzańska - chyba najbardziej znana), i jedna na Ukrainie, w Gorganach, czyli też w sumie dość blisko Polski. Ale jedna z nich jest dosyć ważna, bo to najwyższa góra całych Pienin. Żeby było śmieszniej... jest w Małych Pieninach, a inaczej nazywają ją Wysokimi Skałkami.

Widok z Wysokiej na słowacką stronę (maj 2016)


niedziela, 23 kwietnia 2017

Czego nauczył mnie wyjazd do Europy Wschodniej?

Postanowiłem, że nie będę pisać zwykłego podsumowania podróży, jak robię przy większości moich wyjazdów. Po prostu ten wyjazd był dość sporo inny od reszty - więc podsumowanie też będzie inne. Czego nauczyła mnie podróż do Europy Wschodniej?

Rosja, jezioro (briańska obłasti)

wtorek, 18 kwietnia 2017

7 powodów, dla których roadtripy są super!

Bardzo długo było tak, że jeździliśmy na nasze wyjazdy w zasadzie tylko samochodem. Po prostu, samochodowe wycieczki (czy też z angielska roadtripy) były najłatwiejsze do ogarnięcia - kiedy miałem powiedzmy 10 lat, to nawet nie myśleliśmy o wyjazdach pociągiem czy autobusem.


Podróżowanie samochodem jest super!

piątek, 14 kwietnia 2017

Pendolino: ogólny poradnik i recenzja

Od dawna miałem ochotę przetestować Pendolino, ale ceny dość skutecznie mnie od tego odstraszały - chociaż niby wiedziałem o tych mitycznych biletach za 49 złotych, ale pomyślałem sobie o nich od razu, że one są chyba dostępne tylko w średnio dogodnych porach (czyli np. w środku tygodnia) i to nie zawsze.

Pendolino na stacji Kraków Główny


niedziela, 9 kwietnia 2017

5. Transgraniczne Spotkanie Blogerów Podróżniczych w Cieszynie

Blog(i)erskie wyjazdy do Cieszyna to już tradycja (to 5. spotkanie, dla mnie 4.). Tak jak w październiku, mój wyjazd zaczyna się na PKS-ie w Krakowie (na początku chciałem jechać pociągiem, ale stwierdziłem, że jednak dla odmiany wybiorę autobus). O 15.45 w piątek jestem na dworcu... i w kolejce do busa spotykam Ibazelę (z którą jadę aż do samego Cieszyna, zwłaszcza, że nocleg mamy w tym samym miejscu).

Olza - granica między Polską i Czechami

czwartek, 6 kwietnia 2017

Ro-Mania 2016. Powrót

Od początku planowaliśmy, że nasz wyjazd do Europy Wschodniej zakończy się już we wrześniu, a tym samym, że opuszczę pierwszy dzień szkoły (jak do tej pory jedyne rozpoczęcie roku, na którym nie byłem) - ale ani nam się śniło grzecznie zasuwać do Polski jeszcze w sierpniu i maszerować do szkoły/pracy 2 września (tym bardziej, że akurat wypadł w piątek).

Rumuńskie owce - 1.09, nasz biwak :)