niedziela, 25 lutego 2018

Zima na Ćwilinie

14 stycznia 2018

Ćwilin zamierzałem odwiedzić już dawno - ale a to mi się nie chciało, a to ostatecznie rezygnowaliśmy (patrz Limanowa/Homole). No ale nadszedł nowy rok, a wraz z nim postanowienie bycia w górach w każdym miesiącu (w 2017 zabrakło mi stycznia, lutego i kwietnia). Nie było wyjścia, trzeba było jechać łazić - w tym przypadku po pagórach, bo do zimy w Tatrach podchodzę jak pies do jeża ;-)

Na szczycie Ćwilina (1072 m.n.p.m.)

czwartek, 15 lutego 2018

KGP - Beskid Makowski - Lubomir 904 m n.p.m.

10 grudnia 2017

To miał być ostatni dzień dobrej pogody. Tatry odpadały (bo już po południu miało rzucać żabami, a do tego zrobiła się lawinowa trójka), więc pozostało nam udać się w niższe pagóry. Tym bardziej, że moje doświadczenie górsko-zimowe póki co jest żenujące (a ostatni raz byłem zimą w górach na Pilsku w marcu) - więc potrzebowaliśmy jakiegoś szczytu, na który się krótko idzie! A z racji kończącego się roku - żeby ten szczyt należał do Korony Gór Polski, w końcu w 2017 roku wypadałoby jeszcze coś do niej dołożyć.

Lubomir (904 m.n.p.m.) - zimowe lasy


środa, 7 lutego 2018

Południowo-wschodnie klimaty 2017 - podsumowanie

Wycieczka na południowy wschód - czyli "Południowo-wschodnie klimaty 2017" mocno zapadła mi w pamięć! Na początku mieliśmy jechać na Kaukaz, ale uznaliśmy, że jednak będziemy kręcić się po bliższych okolicach. Plan niby był, ale tak naprawdę obraliśmy z grubsza kierunek - czyli Ukrainę i to, co na południe od niej!

Środkowa Bułgaria - jezioro z sosnowym lasem

czwartek, 1 lutego 2018

Czwarte urodziny bloga!

No to cztery lata już stuknęły! :D dzisiaj zaczynam piąty rok blogowania - w lutym 2014 roku zacząłem tu pisać. Gdyby ktoś mi wtedy powiedział, że teraz też będę to robić, to chyba zabiłbym go śmiechem, bo tak naprawdę wtedy wcale nie planowałem jakiegoś wielkiego rozwoju bloga!

"Za miedzą i dalej" kończy 4 lata!