1 października 2017
Na weekend wyskoczyło okno pogodowe. Początkowo w planach była Babia Góra Percią Akademików, ale jednak wygrało lenistwo... i z Krakowa wyjechaliśmy o wiele za późno, żeby w ogóle iść na Babią. Szybkie myślenie, gdzie iść - no to może coś innego z Korony Gór Polski? W końcu niedaleko jest tyle tych pasm Beskidów, które zawsze się jakoś pomija.
Menu - Pages
▼
28 października 2017
24 października 2017
Południowo-wschodnie klimaty 2017. Część 5 - przez Rumunię na wybrzeże
27 lipca 2017
Rano idziemy rozejrzeć się po okolicy, a dokładniej - udajemy się do lasu. Gliniasta droga po deszczu zrobiła się trochę błotnista i śliska, ale las na jej końcu wygląda super. Skojarzył mi się trochę z buczyną karpacką na Liwoczu i aż zachęca, żeby do niego wejść. Nie decydujemy się na to, bo jednak bliskie spotkanie 3. stopnia z psem to średnia opcja ;) ale nie wyjeżdżamy jeszcze z naszej miejscówki - w końcu ognisko musi być! (szaszłyki kiełbasowo-cebulowe - polecam. ja.)
Rano idziemy rozejrzeć się po okolicy, a dokładniej - udajemy się do lasu. Gliniasta droga po deszczu zrobiła się trochę błotnista i śliska, ale las na jej końcu wygląda super. Skojarzył mi się trochę z buczyną karpacką na Liwoczu i aż zachęca, żeby do niego wejść. Nie decydujemy się na to, bo jednak bliskie spotkanie 3. stopnia z psem to średnia opcja ;) ale nie wyjeżdżamy jeszcze z naszej miejscówki - w końcu ognisko musi być! (szaszłyki kiełbasowo-cebulowe - polecam. ja.)
10 października 2017
Południowo-wschodnie klimaty 2017. Część 4 - Ukraina żegna, Rumunia wita
26 lipca 2017
Opuszczamy dzisiaj Ukrainę, która już trochę nas zmęczyła (jakoś tak, zupełnie nie wiem czemu). Najwyższy czas zmierzać już na południe, do najczęściej odwiedzanego przez nas okołobałkańskiego kraju - Rumunii. Skoro nie jedziemy ani do Iljiczewska, ani na pogranicze ukraińsko-mołdawskie, to zostaje nam już tylko kierowanie się cały czas przez Rumunię w stronę Bułgarii.
Opuszczamy dzisiaj Ukrainę, która już trochę nas zmęczyła (jakoś tak, zupełnie nie wiem czemu). Najwyższy czas zmierzać już na południe, do najczęściej odwiedzanego przez nas okołobałkańskiego kraju - Rumunii. Skoro nie jedziemy ani do Iljiczewska, ani na pogranicze ukraińsko-mołdawskie, to zostaje nam już tylko kierowanie się cały czas przez Rumunię w stronę Bułgarii.
7 października 2017
Południowo-wschodnie klimaty 2017. Część 3 - burzowe Karpaty i droga na wschód
25 lipca 2017
Budzą mnie grzmoty. Jest pierwsza w nocy, leje, wieje i błyska. Cztery burze jedna za drugą... dobrze, że wczoraj postawiliśmy tropik, bo inaczej mogłoby być niewesoło. Leżę tak dobre 2 godziny, aż w końcu, upewniwszy się, że ulewa przeszła, padam na twarz w namiocie.
Budzą mnie grzmoty. Jest pierwsza w nocy, leje, wieje i błyska. Cztery burze jedna za drugą... dobrze, że wczoraj postawiliśmy tropik, bo inaczej mogłoby być niewesoło. Leżę tak dobre 2 godziny, aż w końcu, upewniwszy się, że ulewa przeszła, padam na twarz w namiocie.
3 października 2017
Ukraina samochodem. Ukraiński poradnik drogowy
Co do wyjazdu na Ukrainę, to można się zastanawiać, czy podróż samochodem ma tak naprawdę sens. Chyba każdemu obiły się o uszy kolejki na granicy polsko-ukraińskiej. Tak samo wiadomo, jaka jest obiegowa opinia na temat dróg u naszych wschodnich sąsiadów. Delikatnie mówiąc, słaba. Skoro granica i kiepskie drogi - no to można się zastanawiać... ale jak się bliżej przyjrzeć, to jeżdżenie na Ukrainę własnym środkiem transportu ma naprawdę sporo zalet!