czwartek, 28 stycznia 2016

Czarnogórskie informacje praktyczne

Czarnogóra, czy też z angielska Montenegro. Niewielki (tylko 160 x 160 km!), ale bardzo fajny kraj. Chciałem tam pojechać... od 2012 roku! Na szczęście ostatnio, w czasie podróży "Przez nieznaną, bałkańską naturę 2015" udało mi się odwiedzić dwukrotnie to państwo.



Do Czarnogóry wjechaliśmy od strony Serbii, przekraczając granicę na przełęczy Jabuka. Najpierw udaliśmy się do Kanionu Tary i w góry Durmitor, gdzie spędziliśmy pierwszą noc. Kolejny dzień to przejażdżka nad Zatokę Kotorską i znowu w góry! Natomiast trzeci dzień spędziliśmy nad Jeziorem Szkoderskim, a po południu wyjechaliśmy z Montenegro do Albanii.

Natomiast druga, ledwie dwudniowa wizyta to w zasadzie samo wybrzeże, które... powiedzmy, że nie zrobiło na nas wrażenia (no, poza Boką Kotorską, którą bardzo lubimy!) ;)

Dla kogo Czarnogóra?

To wcale nie jest takie oczywiste, bo są tam i góry, i morze, i turystyczne, i nieturystyczne miejsca! Moim zdaniem to kraj tak naprawdę dla każdego. Zarówno plażowicze, backpackerzy, górołazi, miłośnicy natury, jak i osoby nastawione na zwiedzanie, znajdą tu coś dla siebie.

Ceny w Czarnogórze.

Walutą jest... euro (EUR). 1 euro to ok. 4,45 złotych (28/01/2016). Ceny są nieco niższe/porównywalne, niż w Polsce (aczkolwiek tak tanio, jak w Serbii nie jest), drogi jest chyba tylko roaming, bo Montenegro nie należy do UE. Paliwo, w związku z kursem euro, niestety jest drogie (1,38 EUR/litr benzyny).

 Pieniądze lepiej wymienić w Polsce, w Czarnogórze nie widziałem ani jednego kantoru, który by oferował wymianę złotówek.

Jakość dróg

Drogi są naprawdę w dobrym stanie! Chociaż w Czarnogórze w zasadzie nie ma autostrad (bo i po co?), to drogi są niezłe i jedzie się naprawdę wygodnie, nawet w górach.


Co zjeść?

W zasadzie patrz do serbskich informacji praktycznych. Jedzenie w obu krajach jest bardzo podobne (główna różnica to cena - w Serbii jest taniej).

Co warto zobaczyć?


(na czerwono miejsca, których nie polecam, pomarańczowe miejsca, które uważam, że można zobaczyć, a zielone - polecane przeze mnie atrakcje)


1. Kanion Tary - piękny kanion rzeki, bardzo fotogeniczne miejsce, nad którym jest przerzucony ładny most. Absolutnie należy zobaczyć!




2. Zabljak - a tego akurat nie polecam. Miejscowość, która próbowała być miejscowością turystyczną, a totalnie jej nie wyszło... co generalnie sprowadza się do kilku ulic na krzyż i naprawdę wielu hoteli. Jedyny powód, żeby tam jechać, to... łatwa dostępność WiFi ;)

3. Durmitor - piękne góry! Totalny brak ludzi, piękne krajobrazy, widokowa droga i cała okolica jest jedną wielką miejscówką do spania na dziko :)


4. Jezioro Pivsko - do zobaczenia fajne, do popływania już nie. Niestety, jezioro jest otoczone skarpą i tak naprawdę nie jest jakieś zapierające dech w piersiach. Można zobaczyć!



5. Boka Kotorska - bardzo polecam, pływanie tam jest super! No i są widoki, bo góry schodzą prosto do morza, a przy drodze rosną palmy, więc... :)




6. Kotor - pomysł do przemyślenia. Pierwsze wrażenie mało fajne, ciekawie robi się dopiero, gdy wejdzie się w boczne uliczki starówki. Moim zdaniem lepiej odwiedzić to miejsce poza sezonem, kiedy nie ma tam ludzi.




7. Cetinje - niedoceniana, a bardzo ładna dawna (do 1946) stolica Czarnogóry. Co prawda dziś jest niewielkim, dość sennym miasteczkiem, ale to naprawdę fajne miejsce!

8. Budva - szczerze? Największa imprezownia czarnogórskiego wybrzeża. Strata czasu.

9. Sveti Stefan - jw. tyle, że to nie tyle imprezownia, co luksusowy hotel dla gwiazd. Nie, dzięki.



10. Virpazar - w zasadzie połączenie Zabljaku i Budvy - hotele nad jeziorem. Nic ciekawego.



11. Jezioro Szkoderskie - bardzo fajne i malownicze jezioro, prawdziwie bałkańska prowincja!



Może zainteresować Cię też:
Czarnogórę i Albanię odwiedziłem do tej pory dwukrotnie. Wybierasz się tam? Przeczytaj moje artykuły o nich (CzarnogóraAlbania). A jeśli chcesz dowiadywać się o, co u mnie i o moich podróżach na bieżąco, dołącz do grona czytelników na FB (facebook.com/zamiedzaidalej).

S.

22 komentarze:

  1. Zdjęcie kota jest świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Warto pamiętać, że Budva to nie tylko "imprezownia", ale również piękna starówka z ciekawą historią. Po jej wąskich uliczkach można kręcić się bez końca. Wysepkę Sveti Stefan najlepiej podziwiać od strony wody, czyli wybrać się w godzinny rejs za grosze z portu w Budvie, albo z drogi położonej na zboczu wzniesienia, skąd widać wyspę w pełnej okazałości. A że są na niej drogie hotele... sypiają to Ronaldo czy Madonna więc nie dziwne, że się cenią ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Budvę chyba trzeba odwiedzić poza sezonem. My byliśmy tam 25.07, było dużo ludzi, więc to nie zachęcało do zwiedzania ;) (wiedzieliśmy, że w Budvie jest starówka, ale nie zatrzymaliśmy się, bo po prostu nie było gdzie szpilki wcisnąć)

      Usuń
  3. Ciekawe, ze Czarnogora ma euro a nie jest w Unii... widzisz, nie wiedzialam! A tak na marginesie, zawsze robi sie ciekawie, kiedy wejdzie sie w boczne uliczki starowki;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to prawda z tymi uliczkami ;) a Czarnogóra ma euro, bo po prostu nie mieli własnej waluty i jak Jugosławia się rozpadała, to płacili markami niemieckimi (a potem euro) :)

      Usuń
  4. Most i jezioro zachęciły mnie do odwiedzenia tego miejsca jeszcze bardziej:)

    OdpowiedzUsuń
  5. A jak wygląda sprawa z wybieraniem pieniędzy z bankomatu? Czy z karty w euro pobierane są prowizje czy tak jak w UE nie ma?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie wiem, bo w Czarnogórze nie mieliśmy potrzeby wybierania pieniędzy z bankomatu, więc nie chcę Ci źle powiedzieć ;)

      Usuń
  6. Wow! Muszę powiedzieć, że te zdjęcia naprawdę robią wrażenie. Mało się o Czarnogórze u nas mówi, a szkoda! To Jezioro Szkoderskie wygląda bajecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Starałem się wybierać najlepsze zdjęcia :)

      Usuń
  7. Przyznam, że to naprawdę piękne zakątki, a zdjęcia same kuszą, żeby się tam wybrać :)
    Pozdrawiam,
    www.marzena-janik.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. potwierdzam, że to piękne miejsca :)

      Usuń
  8. Hm, a czy nazwa "Montenegro" nie pochodzi pochodzi z hiszpańskiego, portugalskiego albo włoskiego, a angielski tak jakby sobie ją zapożyczył?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak pierwszy raz się spotkałem z nazwą "Montenegro", to pomyślałem sobie, że z hiszpańskiego. A okazuje się, że to jest w angielskim kalka z włoskiego/weneckiego :)

      Usuń
  9. Mi Czarnogóra kojarzy się chyba głównie z górami, trekkingiem i leniwym wypoczynkiem na łonie natury po zejściu z gór

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W końcu to CzarnoGÓRA ;) tak, mnie też kojarzy się generalnie z górami i naturą. Tylko szkoda, że wybrzeże jest mało naturalne... :/

      Usuń
  10. Ta uliczka w Kotor wygląda niesamowicie, aż mi się nie chce wierzyć, że to miejsce jest do przemyślenia

    Pozdrawiam
    http://olazplecakiem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No rzeczywiście boczne uliczki Kotoru są naprawdę fajne ;)

      Usuń
  11. Piękna nazwa Montenegro, niesamowite widoki na zdjęciach, zazdroszczę wyprawy, nie wiem czy kiedykolwiek będę miała okazję tam pojechać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! :) Wbrew pozorom jest tylko trochę dalej, niż morze w PL, i nie ujmując mu niczemu, tam jest jednak ciekawiej :)

      Usuń