Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rosja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rosja. Pokaż wszystkie posty

12 sierpnia 2017

15 najlepszych noclegów na dziko

Trzy lata temu wyjechaliśmy na pierwszy większy biwakowy wyjazd. Wcześniej miałem bardzo niewielkie doświadczenie ze spaniem na dziko, ledwie 3 noclegi. Pamiętam pierwszą miejscówkę - to był koniec sierpnia 2013 roku, jechaliśmy na Suwalszczyznę (wyjechaliśmy dość późno). Za Mińskiem Mazowieckim (miejscowość nazywała się chyba Ładzyń) zdecydowaliśmy, że stajemy - zjechaliśmy w pierwszą drogę w prawo, aż rozbiliśmy namiot na samym jej końcu. Było już ciemno, więc nie badaliśmy dokładniej okolicy...

Podczas spania na dziko najlepiej mieć namiot

Share:

12 maja 2017

Sierpniowa, nocna Moskwa

Po wizycie w Petersburgu - kierunek Moskwa! W sumie to siłą rzeczy kierowaliśmy się na południe, bo następnym krajem na naszej trasie była Ukraina. A jak jechaliśmy na południe od Petersburga, to musiała być i Moskwa. Nie byłem tam 3 lata, więc tym bardziej wypadałoby zobaczyć.

Moskwa w nocy (sierpień 2016)

Share:

23 kwietnia 2017

Czego nauczył mnie wyjazd do Europy Wschodniej?

Postanowiłem, że nie będę pisać zwykłego podsumowania podróży, jak robię przy większości moich wyjazdów. Po prostu ten wyjazd był dość sporo inny od reszty - więc podsumowanie też będzie inne. Czego nauczyła mnie podróż do Europy Wschodniej?

Rosja, jezioro (briańska obłasti)

Share:

2 stycznia 2017

Podsumowanie 2016 + plany na 2017

Pomimo tego, że 2016 nie był aż tak satysfakcjonujący, jak 2015, to... w sumie też sporo się działo! Nudno nie było, a w podróży spędziłem zdecydowanie więcej czasu, niż w poprzednich latach. Tak więc myślę, że mogę uznać ten rok za udany :) a żeby już nie przedłużać czczego gadania - zapraszam do podsumowania 2016!

Beskid Niski, lipiec 2016

Share:

8 grudnia 2016

Ostatni dzień w Rosji

Stawiamy namiot jakieś 60 km przed granicą. Brzozowy lasek, słońce zachodzi, my w namiocie... aż trudno uwierzyć, że jutro pożegnamy się z Rosją i wjedziemy na Ukrainę. Jesteśmy gdzieś w briańskiej obłasti, niedaleko granicy z Białorusią i Ukrainą. Można by było napisać parę słów podsumowujących pobyt w największym kraju świata.

Zachód słońca w Rosji.

Share:

30 listopada 2016

Rosyjski poradnik graniczny

Wokół przekraczania granicy rosyjskiej narosło wiele różnych mitów. W zasadzie ja też się trochę bałem - jednak nie byłem w Rosji od 2 lat, nie wiem, jak wypełnić deklarację tamożennają ani też nie pamiętam wypisywania kartki migracyjnej. I z takimi myślami przyjechałem w sierpniu na granicę estońsko-rosyjską.

Tablica informująca o przekroczeniu granicy estońsko-rosyjskiej (Koidula/Kuniczina Gora),

Share:

23 listopada 2016

Jak dojechać do Rosji?

"Wszystkie drogi prowadzą do matuszki Rasiji" - w sumie tak można by było sparafrazować znane powiedzenie. I w zasadzie to jest prawda, bo dróg do Rosji i pomysłów na dojazd jest tyle, ile podróżujących. Teraz ja postaram się przedstawić kilka propozycji.

Trasy opieram przede wszystkim na naszym doświadczeniu, chociaż może się zdarzyć, że daną trasę pokonałem tylko częściowo (i raczej nie jest to jej 1%, tylko trochę więcej, więc nigdy nie jest tak, że w ogóle nie wiem, o jakiej trasie piszę). Autostradami nie lubimy jeździć, aczkolwiek nie zawsze ich unikamy.


Szutrowa droga, którą jechaliśmy do Rosji (Litwa, sierpień 2016).


Share:

3 listopada 2016

Rosyjskie informacje praktyczne (2016)

Stosunkowo niedawno byłem w Rosji (już po raz trzeci) i pomyślałem sobie, że może przydadzą się małe informacje praktyczne. Ogólnie rzecz ujmując, Rosja to olbrzymi, największy na świecie kraj, ale z Polski odwiedza go stosunkowo mało ludzi (za to większość przyjezdnych stanowią grupy wycieczkowe z Azji Wschodniej). Turystycznych ikon w Rosji nie jest dużo - główne to Moskwa i Petersburg. Jednak nasz wschodni sąsiad nie kończy się tylko na tych dwóch miastach - są jeszcze olbrzymie połacie stepów, tajgi, jezior... czyli po prostu odludzi; w związku z tym Rosja naprawdę nie jest krajem zadeptanym przez inostrańców. Zasadniczo poradnik ma charakter "dla totalnego nowicjusza", czyli dla człowieka, który jedzie w objęcia matuszki Rasiji pierwszy raz.


Rosyjskie informacje praktyczne 2016

Share:

29 października 2016

Co zjeść... w Rosji?

Post z zupełnie innej beczki, niż do tej pory. Nigdy nie zajmowałem się na blogu tematem jedzenia sensu stricto - jakoś spychałem je na dalszy plan. Nie miałem takiej potrzeby - po prostu średnio mi to podchodziło, zwłaszcza, że jeszcze dwa lata temu podczas wyjazdów nie próbowaliśmy za dużo lokalnej kuchni.

W sumie postanowiłem sobie, że w podróży będę jeść więcej lokalnych specjałów. No i się udało - ostatni wyjazd do Rosji był naprawdę super, jeśli chodzi o jedzenie. Ale jednocześnie nie staliśmy się nagle burżujami jadającymi co chwilę w knajpie; było też trochę zupek instant i innych kulinarnych przyjaciół niskobudżetowej podróży :)

Pielmieni - rosyjskie pierogi w bulionie
Share:

24 października 2016

Petersburg w jeden dzień

W Petersburgu byłem dwa razy. Pierwszy to zorganizowana wycieczka dwa lata temu, a drugi - w ostatnie wakacje, wróciłem tam na własną rękę. Za pierwszym razem tak naprawdę nie zobaczyłem dużo... a może inaczej: zobaczyłem wręcz za dużo, ale zapamiętałem bardzo niewiele (i w sumie północna stolica Rosji mnie wtedy w ogóle nie urzekła). Natomiast teraz było dokładnie na odwrót - nie oglądaliśmy olbrzymiej ilości miejsc, ale za to przynajmniej nie mamy mętliku w głowie, który zabytek jest który.

Cerkiew Kazańska, przypomina Bazylikę św. Piotra w Rzymie.
Share:

20 października 2016

5 powodów, dla których nie jeżdżę nad polskie morze w sezonie

Nie jeżdżę nad polskie morze. Wiem, zabrzmię teraz pewnie jak taki typowy człowiek, który "nie będzie marzł nad polskim morzem, bo jak ma taniej Tunezję/Egipt, to po co ma płacić za fatalną pogodę". Nie należę do takich ludzi. Wreszcie, nie jestem osobą, która krytykuje absolutnie wszystko, co polskie - ale jednak mam powody do nieodwiedzania polskiego morza...

Bałtyk w lipcu 2013. Fale i pochmurna pogoda.

Share:

13 września 2016

Turysta a podróżnik

"Podróżnik" brzmi dumnie. "Turysta" to człowiek łażący jak ćma z wycieczką zorganizowaną. Ogólnie to podróżnicy są super, a turyści BE! bo w końcu jeżdżenie po typowo turystycznych miejscach z wycieczkami zorganizowanymi jest idealne dla ludzi pozbawionych ambicji.


Share:

10 sierpnia 2016

Ro-Mania 2016

Jeszcze miesiąc temu nie myślałem, że nie pojadę do Gruzji i Armenii w tym roku. Myślałem, że normalnie pojedziemy przez Rosję i wrócimy przez Turcję, wyrobiliśmy rosyjskie wizy... przygotowania do wyjazdu szły nieznośnie normalnie. Aż do 15 lipca, dniu zamachu w Turcji.


Share:

7 lipca 2016

Jak zdobyć wizę do Rosji? (2016)

Przed podróżą do Rosji musimy uzyskać wizę. Sam jestem właśnie posiadaczem takiej wizy, dokładnie turystycznej jednokrotnej. Oczywiście, uzyskanie wizy do Rosji wymaga trochę zachodu, ale to nie jest nic, z czym byśmy sobie nie mogli poradzić.

Share:

17 grudnia 2015

Czego nie lubię w Rosji?

Pisałem już jakiś czas temu, że lubię Rosję. Nie jest jednak tak, że uwielbiam wszystko, co rosyjskie, bo jest parę rzeczy w Rosji, których nie lubię. Co to takiego?


Share:

23 listopada 2015

Dlaczego lubię Rosję?

Nie jestem jakimś strasznym polonofobem. Nie mówię "Polska najgorsza", tylko "Polska ma wady, ale jest fajna", chociaż czasami może wydawać się inaczej. Polonofobem nie jestem, ale nie obnoszę się na każdym kroku z byciem Polakiem. Zdarza mi się założyć T-shirt z flagą Rosji, pamiątkę z kraju, który bardzo lubię (tak, dobrze przeczytaliście. Lubię Rosję!).


Share:

24 października 2014

Carskie Sioło i pożegnanie z Rosją. Narwa.

5 lipca 2014
To już ostatni dzień w Petersburgu, już się żegnamy i jedziemy w kierunku Estonii! (Strasznie jarałem się tym dniem :D)
Ale od początku:
O 5.30 rano pobudka, bez większych emocji. Zaraz po śniadaniu (6.30) i mszy przy Newskim (8.30) wyjazd do Carskiego Sioła - położonego ok. 30 km od byłej stolicy. Znajduje się tam pałac carycy rosyjskiej Katarzyny II Wielkiej.

Carskie Sioło

Na miejscu jesteśmy o 10.30 - tłumy turystów, ogromna ilość Japończyków z lustrzankami, upał... nieciekawie.
W budynku zdenerwowało mnie to, że dekoracje
Share:

5 października 2014

Grób Stanisława Augusta Poniatowskiego i Ermitaż.

4 lipca 2014
Po 2 mies. przerwy - wracam do relacji z Petersburga - w zasadzie nie będzie tu tekstu, same zdjęcia (nie chce mi się pisać, a poza tym fotki z opisami lepiej obrazują ten wyjazd - zorganizowany niestety :/).
No dobra, trochę tekstu (w punktach :P) będzie:

  • 5.30 - pobudka
  • 7.30-8.00 - zwiedzanie podziemi kościoła św. Katarzyny
  • 8.00 - msza przy Newskim
  • 9.20-10.00 - cerkiew Kazańska (fotki nielegalnie! ;))
  • 10.20-12.50 - Ermitaż (piękny! :D)
  • 14.00-16.00 - Peterhof
  • 17.00 - powrót do Petersburga
  • 18.00 - obiadokolacja
  • 21.00-23.00 - nocny spacer pożegnalny po Petersburgu (to już samemu! ;))




Share:

5 sierpnia 2014

Świątynie w Petersburgu, Newa, Newski Prospekt i groby carów (REKORDOWE 99 ZDJĘĆ!)

3 lipca 2014
Po śniadaniu, jedziemy zaraz na Newski Prospekt (msza w kościele św. Katarzyny; pamiętam, że zamówiliśmy na 12 sierpnia, ale nie pojedziemy, niestety :-/).

Nasz hotel. Jeśli ktoś chciałby nazwę - Polustrovo, w Petersburgu. Dość drogi niestety :-/.


Napis "Hotel Polustrovo" pa ruski.
W Petersburgu pierwsze kroki kierujemy do XVIII-wiecznego kościoła (a właściwie już bazyliki) dominikanów pw. św. Katarzyny (msza).




Share:

20 lipca 2014

Trzy kraje w jednym dniu - Litwa, Łotwa, Rosja. Długa jazda.

2 lipca 2014
Dzień trzeci. Skoro świt wstajemy z łóżek i po szybkim śniadaniu udajemy się na północ.
Opuszczamy dziś Litwę, zaliczamy kraj "beznoclegowy" - Łotwę i witamy Rosję!

Trasa europejska - odcinek przez Litwę, 15 km przed miasteczkiem granicznym Zarasai - pokonaliśmy w godzinę. Nie zalecam jechać ;-).

Leśna głusza. Cisza i spokój - takie klimaty preferuję!

Podobnie jak to jezioro - można by się rozbić na drugim brzegu ;-).

Witamy nowy kraj - Łotwę!

Po ok. 30 km od granicy przejeżdżamy przez miasto Dyneburg. Zrobiło ono na mnie
Share:




W tej witrynie są wykorzystywane pliki cookie, których Google używa do świadczenia swoich usług i analizowania ruchu. Twój adres IP i nazwa użytkownika oraz dane dotyczące wydajności i bezpieczeństwa są udostępniane Google, by zapewnić odpowiednią jakość usług, generować statystyki użytkowania oraz wykrywać nadużycia i na nie reagować. (więcej informacji w polityce prywatności)

Poznajmy się!

Cześć! Mam na imię Szymon. Cieszę się, że się tu znalazłeś - nie pożałujesz! Znajdziesz tu relacje z moich podróży, praktyczne wskazówki i porady, fotografię podróżniczą i osobiste przemyślenia. Czytaj, oglądaj, inspiruj się i... ruszaj w świat! A jeśli chcesz mnie o coś zapytać, to zwyczajnie napisz do mnie w komentarzu, na Facebooku czy mailem. (więcej o mnie tutaj)

Wesprzyj mnie lajkiem! :)

Moje artykuły

© Szymon Król / Za miedzą i dalej 2021. Wszystkie prawa zastrzeżone/All rights reserved. Obsługiwane przez usługę Blogger.

Blog Archive

BTemplates.com