czwartek, 30 kwietnia 2020

KGP - Turbacz 1314 m n.p.m.

O szlaku na Turbacz nasłuchałem się sporo. A to, że nudny, a to, że brzydki, a to, że daleko i bez widoków - generalnie nic nie nastrajało mnie za bardzo na wizytę na tej górce. Gdyby ktoś jeszcze miesiąc temu powiedział mi, że w kwietniu wyjdę na Turbacz, zostałby zapewne zabity śmiechem. Niemniej jednak przyszedł lockdown, przyszło przesunięcie matur (!) i przymusowe siedzenie w domu. Kiedy je w końcu znieśli - wypadałoby gdzieś się ruszyć, najlepiej na szczyt z KGP, bo po raz ostatni dołożyłem coś (konkretnie Biskupią Kopę) do niej w sierpniu ubiegłego roku.

Wisielakówka zapewnia ładne widoki

Share:




W tej witrynie są wykorzystywane pliki cookie, których Google używa do świadczenia swoich usług i analizowania ruchu. Twój adres IP i nazwa użytkownika oraz dane dotyczące wydajności i bezpieczeństwa są udostępniane Google, by zapewnić odpowiednią jakość usług, generować statystyki użytkowania oraz wykrywać nadużycia i na nie reagować. (więcej informacji w polityce prywatności)

Poznajmy się!

Cześć! Mam na imię Szymon. Cieszę się, że się tu znalazłeś - nie pożałujesz! Znajdziesz tu relacje z moich podróży, praktyczne wskazówki i porady, fotografię podróżniczą i osobiste przemyślenia. Czytaj, oglądaj, inspiruj się i... ruszaj w świat! A jeśli chcesz mnie o coś zapytać, to zwyczajnie napisz do mnie w komentarzu, na Facebooku czy mailem. (więcej o mnie tutaj)

Wesprzyj mnie lajkiem! :)

Moje artykuły

© Szymon Król / Za miedzą i dalej 2020. Wszystkie prawa zastrzeżone/All rights reserved. Obsługiwane przez usługę Blogger.

Blog Archive

BTemplates.com