To już ostatni wpis z kwietniówki. Tym razem będzie mieć charakter wskazówek. Na tapetę bierzemy kopalnię soli w Turdzie, znaną szerzej jako Salina Turda.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kwietniówka 2015. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kwietniówka 2015. Pokaż wszystkie posty
22 sierpnia 2015
17 sierpnia 2015
3 rzeczy, które trzeba zrobić w Mołdawii!
W zasadzie do każdego kraju na świecie istnieją różnej maści listy "must see" i "must have". W odpowiedzi na to, przygotowałem nową serię wpisów. Na początek Mołdawia, czyli "3 rzeczy, które trzeba zrobić w Mołdawii!" No dobra, to co trzeba zrobić w tej całej Mołdawii?
14 lipca 2015
Kwietniówka Wschodniobałkańska 2015 - podsumowanie.
Kwietniówkę 2015 na pewno będę długo pamiętać. Dosyć długo stała pod znakiem zapytania, ale udało się pojechać. Nie robiłem żadnych dokładnych planów na tip - top, wiedziałem jedynie (bo to ja odpowiadam za organizację), jaki jest kierunek - czyli Rumunia i Mołdawia.
11 lipca 2015
Kwietniówka Wschodniobałkańska 2015. Część 7/8 - Salina Turda, Aggteleki i powrót do Polski.
Sobota - niedziela, 25 - 26 kwietnia 2015
Budzimy się o 9. W naszej miejscówce jest dosyć brudno, do tego kręcą się tam localsi (na zasadzie przechodzenia koło nas), więc po porannej ablucji i śniadaniu odjeżdżamy stamtąd dość szybko - skłoniło nas do tego raczej to pierwsze... naszym celem na dzisiaj jest Salina Turda, położona jakieś 15 km dalej.
Budzimy się o 9. W naszej miejscówce jest dosyć brudno, do tego kręcą się tam localsi (na zasadzie przechodzenia koło nas), więc po porannej ablucji i śniadaniu odjeżdżamy stamtąd dość szybko - skłoniło nas do tego raczej to pierwsze... naszym celem na dzisiaj jest Salina Turda, położona jakieś 15 km dalej.
4 lipca 2015
Kwietniówka Wschodniobałkańska 2015. Część 6 - wołoskie upały, Bran i nocna Sighisoara.
Piątek, 24 kwietnia 2015
Budzimy się o 8. Od razu chcę sprawdzić, czy za górką w pobliżu nie ma drugiego obszaru wulkanicznego (pierwszy zwiedzaliśmy wczoraj). Wychodzę na czczo na górę (stroma; zajmuje mi to jakieś 15 minut w jedną stronę) i oglądam z dosyć daleka Vulcanii Noroiosi de la Paclele Mici, nic nie płacąc za wstęp; po obejrzeniu tego, co trzeba było obejrzeć, schodzę.
Budzimy się o 8. Od razu chcę sprawdzić, czy za górką w pobliżu nie ma drugiego obszaru wulkanicznego (pierwszy zwiedzaliśmy wczoraj). Wychodzę na czczo na górę (stroma; zajmuje mi to jakieś 15 minut w jedną stronę) i oglądam z dosyć daleka Vulcanii Noroiosi de la Paclele Mici, nic nie płacąc za wstęp; po obejrzeniu tego, co trzeba było obejrzeć, schodzę.
29 czerwca 2015
Eksperyment podróżniczy - podsumowanie.
Jadąc do Włoch w ubiegłym roku, postanowiłem zrobić eksperyment podróżniczy - mianowicie pojechać na 2 wycieczki zorganizowane i odbyć 2 niskobudżetowe podróże "normalne" (tj. bez biura) - po prostu, żeby porównać te formuły wyjazdów (co nie znaczy, że te wyjazdy były tylko dla eksperymentu! Jechałem tam też, żeby zobaczyć nowe miejsca). Ale może najpierw o tym, jakie państwa odwiedziłem w ramach tego eksperymentu:
25 czerwca 2015
Mołdawskie informacje praktyczne (2015)
Niedawno pojechałem w podróż do Mołdawii, więc postanowiłem napisać dla Was małe informacje praktyczne. Mołdawia jest pod pewnymi względami podobna do Ukrainy - nieodkryta, położona w miarę blisko od Polski i piękna; można znaleźć fajny cel podróży, bo podobnie jak na Ukrainie, w zasadzie nie ma masowej turystyki (aczkolwiek powoli Mołdawia staje się coraz popularniejsza).
21 czerwca 2015
Kwietniówka Wschodniobałkańska 2015. Część 5 - awaria, chamstwo Bułgarów i Vulcanii Noroiosi.
Czwartek, 23 kwietnia 2015
Wstaję o 9. Zupełnie nie wiem, gdzie jesteśmy (oprócz tego, że gdzieś na południu Mołdawii) - wokół piękna pogoda, płasko jak stół - z jednej strony winnica, z drugiej pole, trochę dalej jakiś opuszczony kołchoz z czasów komuny. Włączam GPS... okazuje się, że zdążyliśmy trochę przejechać - jesteśmy w Vulcanesti, 35 km przed przejściem granicznym.
Wstaję o 9. Zupełnie nie wiem, gdzie jesteśmy (oprócz tego, że gdzieś na południu Mołdawii) - wokół piękna pogoda, płasko jak stół - z jednej strony winnica, z drugiej pole, trochę dalej jakiś opuszczony kołchoz z czasów komuny. Włączam GPS... okazuje się, że zdążyliśmy trochę przejechać - jesteśmy w Vulcanesti, 35 km przed przejściem granicznym.
9 czerwca 2015
Kwietniówka Wschodniobałkańska 2015. Część 4 - Miasteczko Bełz i dziurawe drogi. (galeria)
Środa, 22 kwietnia 2015
W nocy tradycyjnie jest dość zimno. Budzę się już o 6 (niestety Tata znacznie później), nie mając za bardzo co robić, siedzę w komórce, piszę dziennik z poprzedniego dnia, jem jakieś mało konkretne rzeczy... ostatecznie porządne śniadanie dopiero o 9, a wyjeżdżamy o 10. Do mołdawskiej granicy mamy całkiem blisko - za jakieś 30 km stoimy już przy okienku kontroli granicznej.
W nocy tradycyjnie jest dość zimno. Budzę się już o 6 (niestety Tata znacznie później), nie mając za bardzo co robić, siedzę w komórce, piszę dziennik z poprzedniego dnia, jem jakieś mało konkretne rzeczy... ostatecznie porządne śniadanie dopiero o 9, a wyjeżdżamy o 10. Do mołdawskiej granicy mamy całkiem blisko - za jakieś 30 km stoimy już przy okienku kontroli granicznej.
21 maja 2015
Kwietniówka Wschodniobałkańska 2015. Część 3 - trzy pory roku jednego dnia.
Wtorek, 21 kwietnia 2015
W nocy było dość zimno, ale wystarczyło przykryć się śpiworem i kocem - i już było OK, ale tak czy inaczej noc była dość długa... (notabene było -2 stopnie). Kto by pomyślał, że na Bałkanach może być mróz? Trochę nie doceniłem pod tym względem Maramuresu.
Plan na ten dzień mamy dosyć luźny - planujemy dotrzeć do Borsy (jeszcze plan z wczoraj), jak pogoda pozwoli - pójść w góry, nie myślimy nawet, że dotrzemy do Suceavy, ani tym bardziej do Mołdawii - do granicy mołdawskiej mamy 340 km, a do Suceavy - 230.
W nocy było dość zimno, ale wystarczyło przykryć się śpiworem i kocem - i już było OK, ale tak czy inaczej noc była dość długa... (notabene było -2 stopnie). Kto by pomyślał, że na Bałkanach może być mróz? Trochę nie doceniłem pod tym względem Maramuresu.
Plan na ten dzień mamy dosyć luźny - planujemy dotrzeć do Borsy (jeszcze plan z wczoraj), jak pogoda pozwoli - pójść w góry, nie myślimy nawet, że dotrzemy do Suceavy, ani tym bardziej do Mołdawii - do granicy mołdawskiej mamy 340 km, a do Suceavy - 230.
16 maja 2015
Kwietniówka Wschodniobałkańska 2015. Część 2 - Opreste la lumina rosie... (galeria)
Poniedziałek, 20 kwietnia 2015
Budzę się o 5 - jest już jasno. Wychodzę z samochodu (jak pewnie pamiętacie, spaliśmy w aucie). Po godzinie robienia fotek i gadania z Tatą znowu zasypiam - budzę się drugi raz o 8.
Pierwszy widok po obudzeniu się? Rolnicy, którzy pokazują nas sobie palcami i plotkują o nas - czyli to my jesteśmy atrakcją, tym bardziej w kwietniu ;)
Budzę się o 5 - jest już jasno. Wychodzę z samochodu (jak pewnie pamiętacie, spaliśmy w aucie). Po godzinie robienia fotek i gadania z Tatą znowu zasypiam - budzę się drugi raz o 8.
Pierwszy widok po obudzeniu się? Rolnicy, którzy pokazują nas sobie palcami i plotkują o nas - czyli to my jesteśmy atrakcją, tym bardziej w kwietniu ;)
11 maja 2015
Kwietniówka Wschodniobałkańska 2015. Część 1 - startujemy!
Niedziela, 19 kwietnia 2015
Polska
Wyjeżdżamy o 15 (powodem tym razem nie było lenistwo, tylko kilka czynników zewnętrznych). Trasa przez Polskę mija bez większych emocji. Jedziemy przez Wieliczkę, Żegocinę, Nowy Sącz (tu krótka przerwa na uzupełnienie profilu na FB) do Muszynki, gdzie znajduje się pierwsza granica na naszej trasie. Na Słowację wjeżdżamy o 18, z myślą, że na granicy będzie kantor. Nic bardziej mylnego - nie ma nic...26 kwietnia 2015
Rumunia vs. Mołdawia - konfrontacja #1.
Otwieram kolejny dział (a raczej "subdział" - będzie w zakładce rozmaitości) na blogu - tym razem są to konfrontacje (subiektywne porównania różnych rzeczy, w tym przypadku związanych z podróżami). Dzisiaj porównam dwa kraje - Rumunię i Mołdawię, które odwiedziłem całkiem niedawno (relacja będzie po skończeniu Beskidów).
vs.
18 kwietnia 2015
Kwietniówka Wschodniobałkańska 2015
Parę miesięcy temu planowałem sylwestra. Na początku mieliśmy jechać do Mołdawii, północno - wschodniej Rumunii i Naddniestrza, ale ostatecznie pojechaliśmy na Ukrainę. Północną Rumunię i Mołdawię z Naddniestrzem odłożyliśmy na inną okazję...
W tej witrynie są wykorzystywane pliki cookie, których Google używa do świadczenia swoich usług i analizowania ruchu. Twój adres IP i nazwa użytkownika oraz dane dotyczące wydajności i bezpieczeństwa są udostępniane Google, by zapewnić odpowiednią jakość usług, generować statystyki użytkowania oraz wykrywać nadużycia i na nie reagować. (więcej informacji w polityce prywatności)


