• Morskie Oko - opis szlaku

    Opis szlaku na MOKO - najpopularniejszy lajtowo-ceperski cel w polskich Tatrach

  • Łódź jest fajna!

    A ja właśnie lubię to brzydkie miasto! Przeczytaj - dlaczego Łódź jest super?

  • Wiosenne Tatry Zachodnie. Spektakl chmur nad Wołowcem i spółką

    Wstyd się przyznać - w Chochołowskiej pierwszy raz byłem dopiero po roku chodzenia po górach i nie oczekiwałem po jej okolicach niczego nadzwyczajnego. Błąd! ;-) któregoś majowego dnia w końcu tam poszedłem. Efekt? Blisko 30 kilometrów na szlaku i jedna z najbardziej udanych widokowo wycieczek :-D

  • Bułgarskie informacje praktyczne

    Bałkany Wschodnie są trochę niedoceniane (w szczególności mówię tu o wnętrzu kraju w Bułgarii). Teraz jednak coraz więcej osób tam jeździ - ten wpis napisałem między innymi dla nich! W poradniku m.in. szczegóły trasy - zarówno przez Rumunię, jak i przez Serbię.

  • Słowackie Pieniny w jesiennej odsłonie

    Słowackie Pieniny? Jeszcze w gimnazjum nie mówiło mi to prawie nic. Wszystko zmieniło się pewnego listopadowego dnia - kiedy tam w końcu pojechaliśmy. Rzeczywistość przeszła najśmielsze oczekiwania... :-D

środa, 29 marca 2017

Wesoły Cmentarz

O Wesołym Cmentarzu (Cimitrul Vesel) po raz pierwszy dowiedziałem się przed naszym zapoznaniem się z Rumunią. Nigdy wcześniej nie widziałem czegoś takiego, więc uznałem, że po prostu musimy zobaczyć to miejsce, tym bardziej, że jego okolice też są całkiem fajne - trochę lasu, trochę pagórów. Specjalnie nawet zmieniłem trasę, żeby tam być - i od tamtej pory tak jakoś wychodzi, że dość często tam zajeżdżamy (złożyło się tak, że byliśmy w 2014, 2015 i 2016).


Nagrobki na Wesołym Cmentarzu (wrzesień 2016)

Share:

sobota, 25 marca 2017

Sighisoara - krótka historia naszego zwiedzania

Do Sighisoary pierwszy raz przyjechaliśmy w 2014 roku. Tego dnia mieliśmy za sobą blisko 300 kilometrów przez upalne rumuńskie wioski, temperatura sięgała blisko czterdziestu stopni, ale Sighisoarę po prostu musieliśmy zobaczyć i już.

Wąskie uliczki i kolorowe domy, stosunkowo mało ludzi, ale powoli wkracza już komercja - takie miałem odczucia za pierwszym razem. Mimo straganów z badziewiem, uznałem, że musimy tam wrócić (no bo czemu niby nie?), zwłaszcza, że naprawdę nam się podobało!

Sighisoara 2014 - starówka

Share:

wtorek, 21 marca 2017

Rowerowa dolina Wisły

Od jakiegoś czasu napalałem się na zrobienie 50 kilometrów rowerem (w końcu wypadałoby, bo dla mnie sezon rowerowy trwa już miesiąc) - no ale a to pogoda nie taka, a to mnie się nie chciało, aż wreszcie w mojej szkole pojawił się pomysł wyjazdu. Termin i miejsce idealnie mi pasowały, ludzie też OK, więc nie było opcji, żeby nie pojechać.

Za Tyńcem, widok na Wisłę/Skawinkę zza drzew
Share:

sobota, 18 marca 2017

Pilsko - szlak z przełęczy Glinne

Pilsko nie jest takie znane jak jego wyższa sąsiadka - Babia Góra. W zasadzie odniosłem jakieś takie wrażenie, że większość osób odkrywających szczyty Beskidu Żywieckiego, ogranicza się tylko do jego najwyższej góry (czyli Babiej - 1725 m.n.p.m.). Ale... Pilsko to jedna z nazw, które powinny coś mówić amatorom sportów zimowych - po prostu na jego zboczach jest ośrodek narciarski.

Babia Góra z Pilska (marzec 2017)

Share:

poniedziałek, 13 marca 2017

Przemiany Rumunii

Lato 2014 i lato 2016. W zasadzie wydawać by się mogło, że dwa lata różnicy to wcale nie jest dużo - przykładowo Polska nie zmieniła się przez ten czas jakoś diametralnie. A w przypadku Rumunii? We wrześniu 2016 celowo wybrałem trasę, którą jechaliśmy 2 lata wcześniej - po prostu żeby zobaczyć, jak tam teraz jest (tyle że teraz zmierzaliśmy na północ, w stronę Polski, a nie w kierunku Fogaraszy, jak w 2014).

Panorama z 2014 (Maramures). To se ne vrati
Share:

czwartek, 9 marca 2017

Rumuński poradnik drogowy. Autem do Rumunii (2017)

Ostatnio coraz więcej Polaków (i nie tylko) jeździ do Rumunii. Może nie jest tak, że spotyka się ich na każdym kroku, ale jednak dosyć sporo ludzi wybiera jako cel urlopowy właśnie Rumunię. Chyba najczęstszym celem przyjezdnych są rumuńskie Karpaty i Transylwania, zwłaszcza pod hasłem "śladami Draculi", niektórzy traktują ten kraj jako "przejezdny" w drodze do Bułgarii czy Grecji (aczkolwiek chyba trasa przez Serbię jest popularniejsza), a jeszcze inni jeżdżą nad morze czy w różne inne regiony kraju.

Płatny most nad Dunajem (Fetesti-Cernavoda)

Share:

sobota, 4 marca 2017

Dwa wycofy i dwie przełęcze w rumuńskich Fogaraszach

Jak wiadomo, wokół Transfogaraskiej rozciągają się góry - rumuńskie Fogarasze, czy też Góry Fogaraskie. Mają wysokość trochę podobną do Tatr, ale moim zdaniem są mniej skaliste, a bardziej trawiasto-zielone (tu porównuję do Wysokich - na szczyty Zachodnich jeszcze mnie zwyczajnie nie zaniosło). Oczywiście jak tylko się tam pojawiłem, od razu wymyśliłem, żeby zdobyć jakąś górę - zwłaszcza, że wtedy wysokość ponad 2000 m.n.p.m. robiła na mnie ogromne wrażenie.

Szosa Transfogaraska widziana z gór (sierpień 2016)


Share:




W tej witrynie są wykorzystywane pliki cookie, których Google używa do świadczenia swoich usług i analizowania ruchu. Twój adres IP i nazwa użytkownika oraz dane dotyczące wydajności i bezpieczeństwa są udostępniane Google, by zapewnić odpowiednią jakość usług, generować statystyki użytkowania oraz wykrywać nadużycia i na nie reagować. (więcej informacji w polityce prywatności)

Poznajmy się!

Cześć! Mam na imię Szymon. Cieszę się, że się tu znalazłeś - nie pożałujesz! Znajdziesz tu relacje z moich podróży, praktyczne wskazówki i porady, fotografię podróżniczą i osobiste przemyślenia. Czytaj, oglądaj, inspiruj się i... ruszaj w świat! A jeśli chcesz się mnie o coś zapytać, to zwyczajnie napisz do mnie w komentarzu, na Facebooku czy mailem. (więcej o mnie tutaj)

Wesprzyj mnie lajkiem! :)

Moje artykuły

© Szymon Król / Za miedzą i dalej 2019. Wszystkie prawa zastrzeżone/All rights reserved. Obsługiwane przez usługę Blogger.

Blog Archive

BTemplates.com