sobota, 16 lipca 2016

Autem na Słowację (2016).

Nasi południowi sąsiedzi są bardzo częstym celem samochodowych wycieczek Polaków. Słowacja jest w zimie dość popularnym terenem narciarskim, w lecie - trekkingowym, ale przede wszystkim służy za kraj tranzytowy do Chorwacji, Grecji, Rumunii, na Węgry. Kiedy chcemy jechać z Polski np. na Bałkany czy do Budapesztu, prawie zawsze jedziemy przez Słowację.





Dokumenty


Słowacja należy do Schengen, nie musimy mieć więc jakichś szczególnych dokumentów, w zasadzie to, co w Polsce:
  • prawo jazdy [wystarczy polskie, nie musi być międzynarodowe]
  • ubezpieczenie OC [Zielona Karta nie jest wymagana]
  • paszport albo dowód osobisty
  • jeśli nie jedzie z nami właściciel pojazdu - jego pisemna zgoda, potwierdzona przez PZMot (Polski Związek Motorowy).

Jedynie ostatni punkt może sprawiać problem - więcej informacji znajdziecie na stronie PZMot-u. Koszt potwierdzenia jest zależny od tego, na ile ma być ważne - od 40 zł na 2 tygodnie, do 260 zł na rok.


Poruszanie się po Słowacji



Drogi bezpłatne


Na Słowacji w zasadzie zawsze korzystamy z bezpłatnych szos. Słowackie drogi są przede wszystkim szerokie, szersze niż w Polsce. Nawierzchnia dróg krajowych jest dosyć dobrej jakości, porównywalna-trochę lepsza od polskiej.



Drogi płatne


Żeby korzystać z płatnych dróg (autostrad i ekspresówek) u południowych sąsiadów, musimy kupić winietę. Od 1 grudnia 2015 słowacka winieta ma postać elektroniczną, tzn. numery rejestracyjne pojazdu zostają wprowadzone do bazy danych, nie musimy już mieć naklejki na szybie.

Działa to w taki sposób, że wzdłuż autostrad rozmieszczone są bramki, które sczytują numery rejestracyjne auta. Jeśli rejestracja jest w bazie danych - wszystko fajnie. Natomiast jeśli jej nie ma - musimy zapłacić mandat, który zostanie nam przysłany pocztą do Polski.

Winietę można kupić na stronie internetowej https://www.eznamka.sk (jest dostępna również po polsku) lub na jednej z wielu słowackich stacji benzynowych. Koszt winiety dla samochodów osobowych to:

  • 10 dni - 10 euro
  • miesiąc - 14 euro
  • rok (kalendarzowy) - 50 euro.
Motocykle są zwolnione z opłaty.




Limity celne (na osobę)


Słowackie limity celne nie odbiegają od normy unijnej. Jadąc na Słowację, możemy wwieźć i wywieźć dowolną ilość towarów pod warunkiem, że są przeznaczone na własny użytek. Wyjątek stanowią alkohol i tytoń, które możemy przewozić w ilościach:


Alkohol


  • 110 litrów piwa
  • 90 litrów wina (w tym do 60 litrów wina musującego)
  • 20 litrów mocnego wina alkoholizowanego [tzn. powyżej 22%]
  • 10 litrów wyrobów spirytusowych [np. wódki]


Tytoń


  • 1 kg tytoniu
  • 200 cygar
  • 400 cygaretek
  • 800 papierosów
Jeśli zmieścimy się w limitach, w żaden sposób nie musimy się tłumaczyć [odnośnie tego, czy to na pewno tylko na własny użytek] ani płacić akcyzy.


UWAGA! Te limity nie dotyczą granicy z Ukrainą. W przypadku granicy słowacko-ukraińskiej (która jest również zewnętrzną granicą Unii Europejskiej) dopuszczalne ilości wynoszą:


Alkohol (Ukraina)


  • 1 litr alkoholu powyżej 22%
  • 2 litry wina musującego
  • 4 litry wina
  • 16 litrów piwa


Tytoń (Ukraina)


  • 50 g tytoniu
  • 10 cygar
  • 20 cygaretek
  • 40 papierosów

UWAGA! Wszystkie limity dotyczą osób powyżej 17 roku życia. Jeśli nie mamy 17 lat, nie możemy w ogóle posiadać alkoholu ani tytoniu.


Jak nie zapłacić mandatu na Słowacji? 


Słowackie przepisy drogowe są dość restrykcyjne:
  • max. zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu wynosi 0,0 promila
  • obowiązują włączone światła (i nieużywanie długich bez potrzeby - tak, za to jest mandat)
  • dzwonienie dozwolone jest tylko z zestawem głośnomówiącym
  • koniecznie trzeba zapinać pasy!
  • przekroczenie prędkości jest karane mandatem od 20 (6-10 km/h) do 650 (!) euro (55-60 km/h). Przy przekroczeniu prędkości powyżej 60 km/h, kierowany jest wniosek do sądu.
  • za brak winiety na płatnej drodze zapłacimy 10-krotność jej wartości.

To tylko część restrykcji. Generalnie rzecz biorąc, na Słowacji trzeba jeździć bardzo przepisowo - wciskanie "gazu do dechy" może skończyć się kilkaset euro mandatu albo nawet wnioskiem do sądu... po co?


Podsumowanie


Na pierwszy samochodowy wyjazd zagraniczny Słowacja nadaje się bardzo dobrze. Znaki drogowe i język są podobne do naszych. De facto nie musimy mieć specjalnych dokumentów. Z bardziej "podróżniczych" zalet na pewno trzeba wymienić to, że w tym kraju można dużo robić - w górach narty/trekking, a na terenach bardziej nizinnych zwiedzanie miast i innych miejsc (np. zamków).

10 komentarzy:

  1. Wybieram się w grudniu, co prawda nie autem, ale dobrze wiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na Słowację jedzie sie jak za miedzę więc o wielu waznych sparawach w sumie sie zapomina ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak... ja parę razy nie miałem nawet na SK paszportu ani dowodu (chociaż chyba jak wjeżdzaliśmy autem, to paszport zawsze był)

      Usuń
  3. Póki co nie planuję wyjazdu na Słowację, ale jak już kiedyś się zdecyduję, będę wiedzieć co i jak;-). Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. proszę i polecam się na przyszłość ;)

      Usuń
  4. Byłam na Słowacji, ale nie autem. :) A tu tyle interesujących informacji. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dużo przydatnych informacji. Oby się niedługo przydały :)

    OdpowiedzUsuń