czwartek, 13 listopada 2014

Paryż – informacje praktyczne Sądeckiego Włóczykija.

Drugi gościnny występ, tym razem na temat Europy Zachodniej, autorstwa Sądeckiego Włóczykija (prowadzi bloga "Sądecki Włóczykij"). Paryż to wśród Polaków jedno z najpopularniejszych miast w Europie Zachodniej, a info pisane "na świeżo" - więc tym bardziej zapraszam na wpis! :)




Jak dojechać?

Najszybciej jest samolotem. Z Polski kursują tanie linie lotnicze na lotnisko Paris Beuavais. Jednak dojazd z lotniska do miasta wynosi ok. 14 euro w jedną stronę. Kursują również liczne międzynarodowe linie autokarowe.
                                                                         
Jak się poruszać po mieście?

Metrem – 1,70 euro bilet. Lub pieszo. Spacer nad Sekwaną jeszcze nikomu nie zaszkodził J

Jak zjeść?

Bardzo ciężko jest znaleźć przyzwoity market z żywnością. Jeśli się już znajdzie, to ceny są dość wygórowane. Najlepiej stołować się w restauracjach w dzielnicy Łacińskiej. Za 12-15 euro można zjeść obiad w składzie przystawki, głównego dania i deseru. Karafka wody jest za darmo (ponieważ to woda kranowa, która jest w Paryżu zdatna do picia).

Jakie ceny?

Wyższe niż w Polsce i to raczej oczywiste. Cena win zaczynają się od 2 euro w górę. Butelka wody około 1-2 euro. Ceny są około 2-3 razy wyższe niż w Polsce.

Jakie atrakcje zobaczyć?

Wieża Eiffla. Luwr. Montmartre. Notre Dame. Dzielnica Łacińska. Bulwary nad Sekwaną. Muzeum d’Orsay. Pałac Inwalidów. Ogrody Tuilerie. Łuk Triumfalny. Pola Elizejskie…



Gdzie nocować?

Hostelów jest mnóstwo. O różnym standardzie i cenach. Dla odważnych couchsurfing też może być opcją.

Na ile dni?

Na pewno w jeden dzień nie zobaczy się wszystkiego, co najważniejsze. Aby poczuć klimat miasta potrzeba co najmniej 3 dni, a wliczając do tego zwiedzanie Luwru to wychodzi około 5 dni na pobyt w mieście. Na więcej dni wycieczka może okazać się zbyt męcząca, zbyt droga, a miasto okaże się zbyt głośne, brudne i niemiłe.

Na co uważać?

Na wszechobecnych imigrantów z krajów Afryki, którzy pod wieżą Eiffla i na wzgórzu Montmartre nielegalnie handlują pamiątkami o większej lub mniejszej wartości. Policja niespecjalnie ma nad tym kontrolę. Imigranci potrafią być wyjątkowo uparci i będą starać się wcisnąć każdemu turyście jakieś podrobione lub kradzione pamiątki. Są również przypadki kradzieży. W metrze kieszonkowcy są na porządku dziennym.

Czy warto?

Klimat miasta, widoki, zabytki. Dla każdego detalu warto jak najbardziej!



Sądecki Włóczykij (sadeckiwloczykij.blogspot.com)
Share:

0 komentarze:

Prześlij komentarz





W tej witrynie są wykorzystywane pliki cookie, których Google używa do świadczenia swoich usług i analizowania ruchu. Twój adres IP i nazwa użytkownika oraz dane dotyczące wydajności i bezpieczeństwa są udostępniane Google, by zapewnić odpowiednią jakość usług, generować statystyki użytkowania oraz wykrywać nadużycia i na nie reagować. (więcej informacji w polityce prywatności)

Poznajmy się!

Cześć! Mam na imię Szymon. Cieszę się, że się tu znalazłeś - nie pożałujesz! Znajdziesz tu relacje z moich podróży, praktyczne wskazówki i porady, fotografię podróżniczą i osobiste przemyślenia. Czytaj, oglądaj, inspiruj się i... ruszaj w świat! A jeśli chcesz się mnie o coś zapytać, to zwyczajnie napisz do mnie w komentarzu, na Facebooku czy mailem. (więcej o mnie tutaj)

Wesprzyj mnie lajkiem! :)

Moje artykuły

© Szymon Król / Za miedzą i dalej 2019. Wszystkie prawa zastrzeżone/All rights reserved. Obsługiwane przez usługę Blogger.

Blog Archive

BTemplates.com