niedziela, 16 listopada 2014

Zwiedzanie Tallina i estońskie krajobrazy.

6 lipca 2014
Wiem, w poprzednim poście pisałem o wadach biur turystycznych. Ale skoro zacząłem, muszę skończyć relację z Petersburga (tak samo Włoch, które już parę miesięcy czekają jak na zmiłowanie, żebym dokończył tamtą relację). To jedna z ostatnich relacji ze zorganizowanych wyjazdów, w przyszłym roku już raczej takowych nie będzie.
No dobra, rozpisuję się o innych sprawach, a to przecież stricte relacja:


Pobudka o 6. Zaraz po śniadaniu (takie sobie) poszliśmy do kaplicy na przymusową mszę. Zaraz później (8.00) wyjazd! Większość drogi przespałem, ale wiem, że nie była ciekawa - autostrada...
O 11 Tallin (po estońsku: Tallinn) - estońska stolica. :)
Zwiedziliśmy starówkę (o historii nie będę się rozpisywał, bo to jest w każdym przewodniku) - to miasto jest inne od stolic europejskich, głównie dlatego, że tuż obok starówki są parki miejskie, a nieco dalej morze. Na plus jest też to, że Tallin, jak na stolicę, jest stosunkowo mały (chodzi tu o starówkę i okolice, a nie granice administracyjne!).
Osobiście estońska stolica podobała mi się bardziej, niż Petersburg - no dobra, rozpisałem się, teraz trochę zdjęć:
















Wracając do relacji - około godziny 15 opuściliśmy Tallin i pojechaliśmy na południe, w kierunku Łotwy, a dokładniej kolejnej stolicy - Rygi (tam mieliśmy nocleg). Zobaczyliśmy wtedy trochę estońskich (i łotewskich) krajobrazów:




Granicę estońsko-łotewską przekroczyliśmy ok. 17.30 - znacznie mniej piękna niż estońsko-rosyjska na Narwie :)






Do Rygi dojechaliśmy o 20 - po 40 minutach przedzierania się przez miasto, wreszcie nocleg:



Podsumowanie

Słyszałem wcześniej, że Tallin to miasto tylko na jeden dzień, szybko się nudzi. Ja chciałbym tam jeszcze wrócić - byłem jeden dzień i uważam, że jest ładniejszy od Petersburga (na mojej liście miast remisuje z Moskwą). Uważam, że jest piękny i naprawdę interesujący - jeszcze tam wrócę! :)

S.

PS. Na blogu pojawiła się nowość (podsunął mi to Sądecki Włóczykij, którego tu pozdrawiam!) oznaczania zdjęć podpisem ;)
Share:

2 komentarze:

  1. Tallin na mojej liście must see od wielu, wielu lat. Przyjdzie czas, że moja noga tam postanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, bo jest jedną z najciekawszych stolic Europy :)

      Usuń





W tej witrynie są wykorzystywane pliki cookie, których Google używa do świadczenia swoich usług i analizowania ruchu. Twój adres IP i nazwa użytkownika oraz dane dotyczące wydajności i bezpieczeństwa są udostępniane Google, by zapewnić odpowiednią jakość usług, generować statystyki użytkowania oraz wykrywać nadużycia i na nie reagować. (więcej informacji w polityce prywatności)

Poznajmy się!

Cześć! Mam na imię Szymon. Cieszę się, że się tu znalazłeś - nie pożałujesz! Znajdziesz tu relacje z moich podróży, praktyczne wskazówki i porady, fotografię podróżniczą i osobiste przemyślenia. Czytaj, oglądaj, inspiruj się i... ruszaj w świat! A jeśli chcesz się mnie o coś zapytać, to zwyczajnie napisz do mnie w komentarzu, na Facebooku czy mailem. (więcej o mnie tutaj)

Wesprzyj mnie lajkiem! :)

Moje artykuły

© Szymon Król / Za miedzą i dalej 2019. Wszystkie prawa zastrzeżone/All rights reserved. Obsługiwane przez usługę Blogger.

Blog Archive

BTemplates.com