sobota, 3 października 2015

Dom na Drinie - wskazówki.

W związku z pytaniami o dom na Drinie, postanowiłem przygotować na jego temat niewielkie wskazówki praktyczne. Tak jak w przypadku przejścia granicznego w Bajmoku, tak o tym miejscu trudno było znaleźć coś praktycznego po polsku. Same fakty, że został nominowany do 7 cudów Serbii, został zbudowany w 1969 roku przez grupę nastolatków itd. A relacji stamtąd ani jednej!



Jak dojechać?

Zacznijmy od tego, że domek jest położony dosyć nietypowo, bo nie dość, że na rzece, to jeszcze tuż obok granicy Bośni i Hercegowiny z Serbią. "Tuż obok granicy" - piszę tak dlatego, że jest jednak po serbskiej stronie, a od granicy, która przebiega środkiem rzeki, dzieli go... 15 metrów!

Można dojechać zarówno od serbskiej, jak i od bośniackiej strony. My widzieliśmy go z Serbii (dojazd był dla nas nieco prostszy).

Serbska wersja dojazdu: z Valjeva jechać drogą nr 170 w kierunku Bajina Basta. Po wyjątkowo "serpentyniastym" zjeździe nad rzekę, jechać prosto (dalej droga 170 do Bajina Basta). Jakieś 10 km dalej, po prawej stronie, będzie nasz cel. Odległość od Valjeva 70 km.



Bośniacka wersja dojazdu nr 1 (są 2): z Vlasenicy jechać drogą M19, potem skręcić w prawo w drogę R452, w kierunku serbskiego Bajina Basta. Kiedy droga dojdzie do rzeki Driny, jechać prosto jeszcze ok. 2 km, nie przekraczając Driny (bo przejeżdżając przez most, wjechalibyśmy do Serbii). Potem trzeba będzie przejść na piechotę przez pola (circa 400 m).



Bośniacka wersja dojazdu nr 2: ze Zvornika jechać drogą M19, a potem R453 wzdłuż Driny. W miasteczku Bratunac odszukać ulicę Drinską i wyjechać nią z miasta. Jechać nią cały czas (mniej lub bardziej wzdłuż rzeki). Po 44 km takiej jazdy dotrzemy do miejsca opisanego w 1. wariancie bośniackiego dojazdu - pozostaje nam tylko 400 m na pieszkam przez pola.


Jak się dostać na wysepkę?

Domek jest własnością prywatną, można się dostać do niego tylko łodzią/kajakiem od serbskiej strony - dotarcie do niego od Bośni oznacza nielegalny wjazd do Serbii. Trzeba skontaktować się z właścicielem i się z nim dogadać (bardzo prawdopodobne jest, że restauracja koło domku i sam domek mają tego samego zarządcę). Niestety, na samą wysepkę się nie dostaliśmy :/


Okoliczne miejsca warte uwagi:

  • Park Narodowy Tara (Serbia), 18 km - podobno warto go zobaczyć, my niestety go pominęliśmy, bo robiło się już ciemno, a nie wiedzieliśmy, jak jego władze zapatrują się na spanie w nim...
  • Srebrenica (Bośnia), 43 km - pomnik najnowszej (1995) historii Bałkanów, miejsce masakry ponad 8 000 muzułmańskich Bośniaków przez Serbów. Była to największa masakra od czasów II wojny światowej. Nie byliśmy w niej z powodów czasowych - no ale przynajmniej będzie po co wracać.
  • Góry na południe od Valjeva (Serbia), 55 km - zapomniane góry, które są naprawdę świetne! Chyba tylko lokalsi tam docierają... warto się wybrać w jakiś letni weekend, bo wtedy góry nie są całkowicie bezludne - nad jeziorkami urządzają sobie piknik Serbowie.
  • Wodospad Gostilje, 76 km - całkiem interesujący wodospad, dobrze jest być tam wieczorem/wcześnie rano, bo wtedy absolutnie nikogo nie ma, a i samo miejsce nabiera odrobiny tajemniczości.
Może zainteresować Cię też:
W Serbii byłem do tej pory 3 razy. Wybierasz się tam? Przeczytaj moje teksty o niej. A jeśli chcesz dowiadywać się o, co u mnie i o moich podróżach na bieżąco, dołącz do grona czytelników na FB (facebook.com/zamiedzaidalej).

S.

4 komentarze:

  1. to miejsce rzeczywiście wygląda super!

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. No też tak myślę, na Bałkanach pełno takich nieodkrytych i rewelacyjnych miejscówek ;)

      Usuń