piątek, 1 kwietnia 2016

Chorwacja - czy warto jechać?

Chorwacja to chyba najpopularniejszy cel podróży Polaków. Wiele osób zadaje sobie pytanie - czy warto tam jechać? W końcu to piękny kraj, jest tam ciepło i ponoć niskie ceny. Nic, tylko jechać! Tylko czy to jest prawda? A może ściema reklamująca to miejsce?


Ceny


Chorwacja jest tania. To jeden z najczęstszych mitów, powtarzanych przez turystów, którzy nawet nigdy tam nie byli. Nie, dla polskiego portfela Chorwacja jest droga!

Wystarczą tylko dwa przykłady, żeby stwierdzić, że to naprawdę nie jest tani kraj (ceny przeliczane z euro lub kun od razu na złotówki):

  • 11 zł za godzinę parkowania (parkomat) w Dubrowniku,
  • 50 zł za widok z murów miejskich (też Dubrownik).
Jako niskobudżetowi podróżnicy nie chcieliśmy wydawać swoich pieniędzy w Chorwacji, która była kilkakrotnie droższa niż inne kraje, tym bardziej, że nie zamierzaliśmy poświęcić jej dużo czasu.

Ciepło

Tak, w sezonie (VI - IX) jest tam ciepło. My byliśmy pod koniec lipca 2015 (część naszej podróży po Bałkanach), temperatura sięgała 35 stopni w cieniu i krótko mówiąc - żarówa. Taka pogoda potrafi zmęczyć, więc jeśli jedziecie tam w lecie, to nie planujcie za dużo zwiedzania ;)


Uroda kraju

Dobra, to prawda - Chorwacja jest ładna, ale... sama w sobie. To nie jest brzydki kraj (zresztą czy istnieje jakiś brzydki kraj? Każdy ma w sobie coś fajnego) i wszystko byłoby fajnie, gdyby nie turyści. Po prostu są wszędzie! Wyjątkiem jest może wnętrze Chorwacji - tam jest też ładnie (aczkolwiek krajobrazy są dość podobne do np. Węgier), ale nie ma za dużo ciekawych miejsc.


Klimat kraju

Nie chodzi tu o klimat w znaczeniu geograficznym, a raczej o ogólną atmosferę tej krainy. Generalnie Chorwacja ma dość zachodni klimat (wszystko takie ładne, czyściutkie i komercyjne), zaporowe ceny i bardzo dużo turystów. Naprawdę, tam jest za bardzo "zachodnio" jak dla mnie, za dużo zadęcia... jakoś czułem się tak, jak w Europie Zachodniej (która absolutnie mnie nie pociąga).



Alternatywy

Jeśli po przeczytaniu tego tekstu szukacie na wakacje alternatywy dla Chorwacji, to świetnie trafiliście! Mam kilka interesujących propozycji, tutaj dwie z nich:

  • Czarnogóra. Nie jest duża, a bardzo interesująca, tam jest wszystko - i morze, i kilka pasm górskich, i wyżyny we wnętrzu kraju... no po prostu bajka! Dodatkowo ceny są niższe niż w Chorwacji (porównywalne/trochę niższe od polskich).
  • Rumunia, doskonała na podróżowanie. Wielkościowo jest trochę mniejsza od Polski, ceny są niskie i jest naprawdę ładnie, np. w Fogaraszach!

Podsumowanie

Generalnie wcale nie jest tak, że nie polecam Chorwacji, czy uważam, że nie warto do niej pojechać. Moim zdaniem... warto, bo każdy kraj ma w sobie coś fajnego. Tylko jeśli nie jesteście miłośnikami kurortów i masowej turystyki i/lub nie macie wypchanego portfela, w sezonie proponuję omijać ją z daleka! Mnie się tam średnio podobało (inna sprawa, że byłem tam w sezonie), aczkolwiek może warto dać Chorwacji drugą szansę - tym razem poza sezonem?

Chorwację odwiedziłem dwukrotnie, w czasie podróży na Bałkany 2015. Wybierasz się tam? Przeczytaj moje artykuły o niej. A jeśli chcesz dowiadywać się o, co u mnie i o moich podróżach na bieżąco, dołącz do grona czytelników na FB (facebook.com/zamiedzaidalej).


28 komentarzy:

  1. "[...] w Chorwacji, która była kilkakrotnie droższa niż inne kraje "

    Czy są według ciebie jakieś kraje w Europie od których Chorwacja jest kilkakrotnie droższa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no pewno, że są. Przykłady? Ukraina, Mołdawia, Serbia... w każdym razie Chorwacja ma naprawdę wysokie ceny [porównywalne do Włoch]

      Usuń
    2. To weź napisz mi jeśli możesz kilkanaście produktów, które są kilkakrotnie droższe w Chorwacji niż w Serbii...

      Usuń
    3. może to nie będą produkty, ale rzeczy (dokładnych cen większości rzeczy nie dam rady podać, nie spisywałem ich, pisałem tylko, że w Chorwacji było drożej). I niektóre produkty są droższe ok. 1,5 raza, a niektóre kilkanaście razy:
      1. jedzenie [ogólnie i chyba w tym jest więcej niż kilkanaście produktów]
      2. atrakcje [Plitwickie Jeziora ok. 80 zł (chociaż wiem, że jest sposób ominięcia), rzeka Uvac za free; w Plitwickich nie byliśmy]
      3. parkowanie
      4. paliwo
      5. spanie (w tym spanie na dziko - w Chorwacji szansa na mandat w sezonie jest spora, w Serbii no problem)
      6. opłaty za autostrady [za przejechanie 400 km, np. Rijeka - Split płacimy prawie 250 zł, a w Serbii za 500 km Subotica - Leskovac płacimy ok. 170 zł; aczkolwiek tego nie doświadczyliśmy, bo nie jeździmy autostradami]
      7. itd.

      i generalnie Chorwacja w sezonie jest dość turystyczna (oprócz głębokiego wnętrza kraju), więc to też podbija ceny

      Usuń
  2. Byłam ta ponad dziesięć lat temu i było cudownie. Owszem, już wtedy ceny były wysokie ale Dubrownik, Jeziora Plitwickie czy Krka po prostu mnie powaliły. Chętnie wybrałabym się znowu, ale nie ma kiedy, no nie ma :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dubrownik jest dość ładnym miastem, ale mnie jakoś nie zwalił na kolana (jak dla mnie jest ładny, ale nie powalający ;) ). Znacznie bardziej podobało mi się np. w Cetinje [Czarnogóra] ;) a swoją drogą, to ja też mam pełno pomysłów wyjazdowych, aż czasami czasowo nie wyrabiamy ;)

      Usuń
  3. Chorwacja jest droga. Cała, nie tylko wybrzeże. To mit, że Chorwaci skubią jedynie turystów nad morzem - swojego czasu robiłem też zakupy w centrum państwa, daleko od miejsc turystycznych i ceny były niższe tylko minimalnie. Ba, w unijnej Słowenii z euro (Chorwacja wówczas jeszcze w EU nie była) chorwackie sery i wędliny były tańsze niż w Chorwacji! No i rosnące ceny do atrakcji, z roku na rok, coraz wyżej... przesada, ale dopóki ludzie tam jeżdżą, to znaczy, że są w stanie za to zapłacić.

    Co do pogody - to nie jest takie oczywiste ;) Mój brat w lipcu ubiegłego roku miał gwałtowne burze, wichury i dnie z bardzo niską jak na lato temperaturą. Pod koniec sierpnia zaś często przychodzi szybkie ochłodzenie na kilka-kilkanaście dni. Sam to przeżyłem parę lat temu, Plitwickie zwiedzałem w strugach deszczu.

    Warto jechać do Chorwacji - zobaczyć zabytki i cuda natury. I nie wracać. Chorwacja jest zatłoczona, samych Chorwatów uważam za średnio sympatycznych, nastawionych głównie na zdzieranie kasy i rozbestwionych przez turystów, których traktuje się jako chodzące skarpetki. To czuć, jeśli porówna się z innymi krajami bałkańskimi, gdzie postawa wobec turysty często jeszcze jest inna. Nie byłem co prawda na wyspach - może tam jest inaczej. Nie byłem na Istrii - tam z kolei chyba jest najdrożej (poza Dubrownikiem).

    Z tymi cenami kilkukrotnie wyższymi przesadziłeś, podobnie jak z taniością Rumunii - w kraju Draculi ceny raczej są na naszym poziomie, a nie niżej :) Ciężko znaleźć kraj, gdzie przeciętne towary i usługi są rzeczywiście tańsze niż w Polsce (a nie wybrane produkty); najczęściej jest tak, że ceny europejskie, a zarobki niskie (jak w Polsce ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. byliśmy też we wnętrzu kraju i też drożyzna... jak dla mnie ceny to przesada. Pogody złej nie mieliśmy, więc nie będę tu narzekać ;)

      Co do tego, że "warto jechać i nie wracać" - zgadzam się, zresztą to naprawdę czuć, że ludzi traktuje się jak chodzący hajs... :/ (aczkolwiek do Chorwacji chętnie bym wrócił, ale zdecydowanie poza sezonem i poza wybrzeżem)

      a co do cen - moim zdaniem rumuńskie ceny są trochę niższe od polskich [oprócz paliwa], ale nie jakoś drastycznie :) natomiast ogólnie Chorwację uważam za naprawdę bardzo drogi kraj! A, i ceny - dla nas np. na Ukrainie jest tanio (a w PL drogo), a dla Ukraińców na Ukrainie jest drogo...

      Usuń
    2. kurde, teraz widzę, że napisałem "chodzące skarpetki" zamiast "chodzące portfele" :D

      Na Ukrainie nie byłem, ale z relacji znajomych, którzy jeżdzą tam regularnie, to słyszałem, że ceny w sklepach nie są wcale wiele tańsze od polskich (pomijając alkohole)

      Usuń
    3. "chodzące skarpetki" też dość adekwatne :D

      a co do Ukrainy - ja jeżdżę kilka razy w roku i moim zdaniem jest znacznie taniej niż u nas... usługi też są tańsze

      Usuń
  4. Fajnie, że trafiłam na ten wpis, bo ostro się zastanawiam, gdzie pojechać w wakacje i po przeczytaniu Twojego artykułu chyba odpuszczę sobie Chorwację:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wg mnie taka Czarnogóra czy Macedonia jest lepszą alternatywą :D

      Usuń
  5. Wydaje mi się, że wszystko zależy czego się szuka i gdzie się pojedzie. Nie lubisz turystów to wybieraj mało popularne miejsca oraz termin poza sezonem. Trudno wymagać, aby w często odwiedzanych miejscach w szczycie sezonu nie było ludzi :)
    Byliśmy w Chorwacji w czerwcu na malutkiej wyspie i turystów praktycznie brak, natomiast spotkaliśmy niesamowitą gościnność i serdeczność Chorwatów - polecam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Generalnie my rzadko jeździmy w miejsca, gdzie są turyści, cenimy sobie jak największą autentyczność :) ale akurat byliśmy w takim miejscu, że nie zajrzeć do Chorwacji byłoby grzechem ;) tym bardziej, że my i tak traktowaliśmy ją praktycznie tranzytowo.

      Usuń
  6. Chorwacji warto dać drugą szansę. I trzecią. I czwartą. I dziesiątą. To jest piękny, różnorodny kraj ze wspaniałymi ludźmi. Chociaż tłum i upał może odpychać w sezonie, na jego pograniczach jest tam po prostu wspaniale. A szczególnie od Splitu na południe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. generalnie do Chorwacji chętnie bym wrócił, ale poza sezonem (np. w kwietniu)

      Usuń
    2. drugą szansę jeszcze rozumiem. Ale trzecią, czwartą, dziesiątą? Po co? Chorwacja to nie jest jedyny kraj na świecie, a nawet i w Europie. Gdzie indziej też jest pięknie, ludzie milsi (zazwyczaj), cenowo raz drożej, raz taniej. Ale nie widzę w Chorwacji nic takiego, co by wyróżniało ją na plus...

      Fakt, jest w Polsce pewne grupa "Cromaniaków", którzy jeżdżą tylko do Chorwacji. Ja bym się zanudził na śmierć ;)

      Usuń
    3. jak dla mnie też by było trochę nudno ;) np. jeżdżenie w zasadzie tylko na Bałkany rozumiem, bo to jest bardzo zróżnicowany naturalnie i kulturowo region, do którego porządnego obejrzenia potrzeba trochę czasu. Ale tylko do Chorwacji? Trochę nuda ;)

      Usuń
  7. Ja Chorwację wspominam bardzo dobrze. Raz byłam tam w 2001 r, ale ewidentnie zmieniła się już w 2013 r. Dlatego czas dać szansę innym krajom, bardzo możliwe że właśnie bałkańskim:)pozdr, Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo polecam np. Czarnogórę, Bośnię i Hercegowinę czy Serbię. Są naprawdę ładne i niezadeptane przez turystów!

      Usuń
  8. Pewnie, że warto jechać! Turyści są wszędzie...i powoli drogo jest wszędzie, więc nie ma co przeliczać każdej złotówki. Mam bardzo dobre wspomnienia z Chorwacji. I tamte lody cynamonowe... :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no w takiej Serbii czy Mołdawii zawsze będzie taniej niż w Chorwacji... tam turystów jak na lekarstwo

      Usuń
  9. Kocham Chorwację! Mogłabym tam zamieszkać!

    OdpowiedzUsuń
  10. Chorwacja to jeden z fajniejszych krajów w Europie :) jak się dobrze postarasz to unikniesz tłumów i kretyńskich cen :) wystarczy pojechać pod koniec września. Spacer murami odbyłam, ale przywykłam do tego, że za atrakcje / muzea i inne rzeczy się płaci i to słono. w sumie 50 zł to ponad 10 euro czyli cena porównywalna z innymi atrakcjami w Europie. Szczerze mówiąc nie spotkałam osoby, która by twierdziła, że Chorwacja jest tania. 15 lat temu taka opinia była ale teraz już nie. Ja Chorwację kocham, może dlatego, że mówię w ich języku i z racji tego mam szerzej otwarte drzwi ;-)
    Polecam spędzić kilka dni w Zagrzebiu. To miasto ma niepowtarzalny klimat. :)
    A co do Czarnogóry masz absolutna rację - kapitalny kraj. Mieszkałam tam kilka miesięcy :) Po kilku miesiącach różnice kulturowe były jednak uciążliwe i z radością uciekałam do Chorwacji ;-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie no, pod koniec września to mogłoby być bardzo fajnie ;) tylko szkoda, że jeszcze się nie mogę wyrwać we wrześniu - jeszcze nie na studiach ;)

      a Zagrzeb bardzo chętnie bym odwiedził, może być bardzo fajny. I poleciałbym sobie Croatia Airlines, podobno są fajne ;)

      Usuń
  11. My byliśmy w Chorwacji dwukrotnie. Pierwszy raz 2 lata temu w okolicy Makarskiej. Podobało nam się, bo odkryliśmy trochę dzikich plaż ukrytych w zatoczkach i spędzaliśmy czas codziennie wędrując po skałach i przedzierając się przez lasy sosnowe, ale gdyby nie ten mały park krajobrazowy to w ogóle by się nam te wakacje nie podobały. Na plaży tłok, przekleństwa, ludzie kopcący papierosem w twarz, wszędzie sprzedawcy kukurydzy z trąbką itd. Z kolei w tym roku na podróż poślubną wybraliśmy sobie wyspę Hvar, bo chcieliśmy mieć i dzikie plaże i względny spokój w okolicy i to był strzał w dziesiątkę. Co prawda za prom trzeba było słono zapłacić, ale za to nie było wszystkiego tego, co nie podobało nam się w Makarskiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ta plaża z ludźmi to trochę słabo... :/ do Chorwacji nie mam jakiejś bardzo mocnej potrzeby powrotu, ale być może... poza sezonem? Np. wiosną tam może być fajnie :)

      Usuń