niedziela, 15 lutego 2015

Sudety 2014 - wstęp.

Pierwsza poważniejsza zimowa, do tego częściowo zagraniczna podróż - czyli 4-dniowy wyjazd (co ja mam z tymi czterodniówkami?) w Sudety tuż po Nowym Roku 2014. Odwiedziliśmy Czechy (i to nawet 3 razy!), przejechaliśmy 1000 km i poznaliśmy właścicieli Zającówki :)


Zdjęcie powyżej doczekało się nawet miejsca w TOP 10 zdjęć 2014 - lubię je, mimo, że może wydawać się ponure... ale i tak jest fajne! Ogólnie rzecz biorąc, w tej relacji będą przeważały właśnie tego typu zdjęcia ("szare, bure i ponure") - ale w tym przypadku są nawet ładniejsze od letnich.
(No dobra, to nie jest takie bure, bo jest znak z zającem ;) ).

OK, a teraz trasa. Dlaczego aż 1000 km? Z Krakowa do Paszkowa jest tylko 300 km (w 2 strony - 600). Po prostu robiliśmy różne wycieczki po okolicy (do Czech, jak już wyżej napisałem, zajrzeliśmy 3 razy!), które łącznie miały długość 400 km.


Relacja już niedługo :)

S.
Share:

0 komentarze:

Prześlij komentarz





W tej witrynie są wykorzystywane pliki cookie, których Google używa do świadczenia swoich usług i analizowania ruchu. Twój adres IP i nazwa użytkownika oraz dane dotyczące wydajności i bezpieczeństwa są udostępniane Google, by zapewnić odpowiednią jakość usług, generować statystyki użytkowania oraz wykrywać nadużycia i na nie reagować. (więcej informacji w polityce prywatności)

Poznajmy się!

Cześć! Mam na imię Szymon. Cieszę się, że się tu znalazłeś - nie pożałujesz! Znajdziesz tu relacje z moich podróży, praktyczne wskazówki i porady, fotografię podróżniczą i osobiste przemyślenia. Czytaj, oglądaj, inspiruj się i... ruszaj w świat! A jeśli chcesz się mnie o coś zapytać, to zwyczajnie napisz do mnie w komentarzu, na Facebooku czy mailem. (więcej o mnie tutaj)

Wesprzyj mnie lajkiem! :)

Moje artykuły

© Szymon Król / Za miedzą i dalej 2019. Wszystkie prawa zastrzeżone/All rights reserved. Obsługiwane przez usługę Blogger.

Blog Archive

BTemplates.com