piątek, 25 grudnia 2015

Gdzie pojechać w 2016?

Zbliża się koniec roku. Wiele osób, zwłaszcza tych lubiących podróże, zadaje sobie pytanie: gdzie pojechać w następnym roku? I właśnie z tej okazji postanowiłem przygotować miejsca idealne na wyjazd w 2016 - dla każdego coś miłego! :)



Generalnie wadą różnych tego typu zestawień jest to, że bardzo często są przygotowane pod konkretną grupę ludzi (zwykle ideałem jest ok. 40-letni Amerykanin ze średnimi zarobkami, który lubi miejsca z jednej strony egzotyczne, a z drugiej - takie, które nie są jakoś bardzo trudno osiągalne). A to zestawienie przygotowałem w zupełnie inny sposób, w całości na własnym doświadczeniu, więc powinno okazać się nieco lepsze ;)

Rodzinnie

1. Litwa. Stosunkowo niedalekie położenie względem Polski (ja mam z Krakowa 580 km, a np. do Ustki 650) czyni z niej świetną alternatywę dla polskiego wybrzeża. Wspaniała przyroda, jak choćby nawet wielka, piękna rzeka Niemen, piaszczyste wybrzeże albo jeziora w okolicach Uteny, ładne miasta (Kowno czy Wilno), czy ciekawe miejsca typu Góra Krzyży w Szawlach czynią z Litwy idealne miejsce na rodzinne wakacje.




2. Czarnogóra. Ten niewielki (zaledwie 160 x 160 km!) kraj jest bardzo różnorodny! Od gór, przez nieco bardziej wyrównane tereny, aż po Jezioro Szkoderskie i piękne wybrzeże Adriatyku z Boką Kotorską - jednego dnia można znaleźć się we wszystkich tych krainach! Oprócz tego atutem jest bardzo interesująca droga (przez Serbię i/lub Bośnię) to, że pogoda jest pewna (no może poza górami), podobny do polskiego język i nie jakieś strasznie wysokie ceny (dodatkowo kraj używa waluty euro, co jest bardzo wygodne).




3. Estonia. Kolejny nieduży kraj w zestawieniu leży na północnym wschodzie Europy, nad Morzem Bałtyckim. Znaczącym argumentem przemawiającym za wyborem tego państwa na wakacje z dziećmi jest to, że jego wybrzeże liczy prawie 4000 km! Oprócz tego przybyszów z Polski może fascynować dziwny język z wieloma samogłoskami występującymi po sobie i piękna, przyjazna stolica - Tallinn.



Dla fanów zwiedzania

1. Włochy. Półwysep Apeniński to raj dla fanów zwiedzania zabytków! Rzym, Pompeje, Siena, Padwa... to tylko niektóre z ładnych, włoskich miast. Po prostu, jeśli lubi się zwiedzać, to nie trzeba za dużo myśleć nad tym, gdzie jechać, tylko... wyruszać do Italii! (odradzam jedynie Watykan, jest po prostu brzydki). Dodatkowym atutem są krajobrazy stanowiące dobre tło dla zabytków.




2. Budapeszt. W stolicy Węgier byłem co prawda tylko jeden dzień, ale było naprawdę ciekawie! Chociaż raczej średnio lubię miasta, wolę naturę, to po 12 dniach spędzonych wśród przyrody, Budapeszt był idealnym ukoronowaniem podróży na Bałkany!




3. Londyn. Co prawda mnie Londyn dosyć średnio się podobał, ale co kto lubi! Z pewnością spodoba się osobom, które lubią zwiedzać, tym bardziej, że jest dość często punktem przesiadkowym i o ile czas na przesiadkę jest wystarczająco długi, można zobaczyć kawałek tego miasta.



Dla lubiących piękną przyrodę

1. Serbia. Przyroda Serbii jest naprawdę super - popatrzcie tylko na Zlatibor, czy na zapomniane góry w Serbii! Po prostu świetne miejsca, do tego nieskażone komercją... nic, tylko jechać! Niestety, te miejsca są bardzo często pomijane i niedoceniane, albo traktowane tranzytowo do Czarnogóry - nie róbcie tak, tylko zobaczcie tam coś, bo warto!




2. Jordania. Czerwona pustynia Wadi Rum, Morze Martwe, czy po prostu półpustynie przywodzące na myśl Australię... to tylko początek dosyć długiej listy jordańskich cudów natury. Sam byłem tam prawie cztery lata temu, jako 10-letnie dziecko, ale naprawdę mi się podobało!




3. Rumunia. Lubię mówić, że dobrą alternatywą dla polskich gór (które chociaż same w sobie są ładne, to potrafią zniechęcać komercją) i rodzimego morza jest Rumunia - Trasa Transfogaraska i Transalpina, ale także rumuńska prowincja potrafią zachęcić do siebie, mimo negatywnych stereotypów krążących o Rumunii w Polsce.



Dla miłośników wrażeń spoza utartego szlaku

1. Mołdawia. Nie wszystkie kraje dobrze nadają się na podróżowanie "poza szlakiem", ale Mołdawia jest raczej dobrym pomysłem na taki wyjazd, bo mało kto tam jeździ, jest tanio i tak trochę... radziecko. To jeden z ostatnich krajów w Europie, który nie został zagarnięty przez masową turystykę.




2. Albania. Niedużo osób tam jeździ (pomijając wybrzeże), bo nadal jeszcze w świadomości ludzi pokutuje mit pod tytułem "w Albanii drogi są straszne i to w ogóle trzeci świat". A tak naprawdę to drogi są lepsze od polskich i nie jest jakoś nie wiadomo jak biednie (chociaż w Albanii rysuje się pewna prawidłowość - im dalej na północ i wschód, tym ludzie są ubożsi).




3. Białoruś. Tam też nie wybiera się za wiele osób, ale dlatego, że zwyczajnie uważają Białoruś za nieciekawy kraj. A właśnie to jest super - czasem można się poczuć, jakby się cofnęło w czasie, bo to taka trochę Mołdawia (kto tam był, wie, o co mi chodzi), ale jeszcze bardziej "sowiecka", tzn. czyste, duże miasta, prowincja jest autentyczna i z każdym porozumiesz się po rosyjsku.



Może zainteresować Cię też:

Jeśli chcesz dowiadywać się o tym, co u mnie i o moich podróżach na bieżąco, dołącz do grona czytelników na FB (https://www.facebook.com/zamiedzaidalej).

S.

22 komentarze:

  1. Rumunia wygląda niesamowicie! Stety niestety w 2016 roku uderzam w Amerykę Południową :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze, że Bałkany mają swoje mocne miejsce na Twojej liście.
    Generalnie brakuje mi trochę polskich regionów, bo nie samymi zagranicznymi wyjazdami człowiek żyje i jednak przez znaczącą część roku jest w Polsce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat tutaj chciałem właśnie pokazać to, gdzie w miarę blisko za granicę (no dobra, Jordania jest wyjątkiem) można pojechać w 2016. Zresztą w Polskę wybywam nieco rzadziej, niż za granicę...

      Usuń
  3. Dużo będzie zależeć od tego co się w roku 2016 będzie działo... a działo się będzie w Europie raczej nieciekawie - jak sądzę czeka nas kilka milionów "uchodźców", którzy mogą kompletnie zablokować granicę oraz trasy na Bałkanach i tradycyjnie oberwą przypadkowi turyści, a nie oni... do tego zamachy terrorystyczne w miastach zachodniej Europy. Tak więc najrozsądniejszą opcją wydają się jakieś kraje na uboczu muzułmańskiego zalewu, czyli np. Mołdawia i Rumunia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachód raczej omijam, wolę wschód. Zresztą a propos granic, to są teraz już lepiej uszczelnione, a trasy... no cóż, migranci (część z nich jest uchodźcami) szli wzdłuż głównej drogi [Grecja -> Macedonia -> Serbia -> Węgry/Chorwacja]. A poza tym też nie można dać się zwariować, żeby nigdzie nie jeździć...

      Usuń
    2. nie napisałbym, że są lepiej uszczelnione - po prostu jest zima (choć ciepła) i strumień ustał. Ale nawet po tym jak Węgrzy się postawili to i tak dziennie do EU dostawały się tysiące osób. Moi znajomi mieli niestety nieprzyjemne sytuacje z migrantami na głównych drogach, ktoś tam nawet miał wybitą szybę. Niestety, ale w wielu przypadkach (jeśli nie w większości) jest to hołota, bardzo roszczeniowa. Rodzina z Niemiec jest przerażona... Do tego od stycznia Turcy jeżdżą do EU bez wiz - a to oznacza, że cała masa na tureckich papierach ruszy legalnie do Europy...

      Oczywiście, że nie można się dać zwariować, jednak zagrożenie terrorystyczne to realne problemy dla turysty. Zamknięte muzea, paraliż komunikacyjny, wspomniane granice... dziś był alarm w Austrii, która żadnej polityki na Bliskim Wschodzie nie prowadzi. Niestety, zatacza to coraz szersze kręgi. Swojego czasu przecież był zamach na lotnisku w Bułgarii, były w Rosji, a to nie Zachód...

      Usuń
    3. 1) Recepta jest taka, żeby nie jeździć głównymi drogami, jest mniejsza szansa na natknięcie się na migrantów.
      2) Roszczeniowi ludzie są absolutnie wszędzie.
      3) Turcy do UE bez wiz? Nigdzie nie widziałem takiej informacji...
      4) Trzeba omijać miejsca z zagrożeniem terrorystycznym [ale np. nie nazwałbym tak Serbii czy Węgier].
      5) Zamach na lotnisku w Bułgarii był w 2012, dosyć dawno.

      Usuń
  4. No ładne zestawienie, same fajne miejsca na liście, z pewnością warte odwiedzenia! Można się zainspirować :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czasem trochę za dużo ogólnków, bo napisać, że Włochy są dla miłośników zabytków, to nic nie napisać ;) Ale kilka pomysłów ciekawych, może część z nich uda się zrealizować.
    Dla tych, którzy chcieliby pojechać koleją polecam: Berlin, Pragę, Wiedeń, Bratysławę, dla miłośników przyrody polecę Wysokie Tatry, Morawy i Saksonię - w te miejsca można łatwo dostać się pociągiem.
    A ty gdzie zamierzasz wyjechać w 2016?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Pradze byłem prawie 8 lat temu, mało co pamiętam, a reszty miast jeszcze nie odwiedziłem ;) a z miejsc przyrodniczych tylko Wysokie Tatry, Moraw i Saksonii jeszcze nie.

      Natomiast plany na 2016 będę ujawniać stopniowo ;)

      Usuń
    2. Jakbyś potrzebował czegoś o kolei w Polsce i Czechach to polecam się :)

      Usuń
    3. koleją jeżdżę raczej rzadko, ale będę pamiętać ;)

      Usuń
  6. stronnicza lista dosć, ale wiadomo, pisze się na podstawie miejsc, które się odwiedziło. Tak czy siak ciekawe kierunki, zasługujące na więcej uwagi!
    A Tobie Szymon na Nowy Rok życzę popracowania nad umiejętnościami fotograficznymi. Poczytaj, popróbuj, a i Twoje zdjęcia i cały blog powinny na tym zyskać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie chciałem pisać o miejscach, w których nie byłem, bo bez sensu ;) a co do umiejętności fotograficznych - tak wiem, mało mam jakichś nie wiadomo jakich dobrych na World Press Photo; btw: przeglądam właśnie fotki z wczorajszej Warszawy i fajnych jest niewiele :/ (a Tobie: jeszcze więcej odwiedzonych miejsc i bycia jeszcze porządniejszą blog(i)erką! ;) )

      Usuń
    2. ale tu nawet nie chodzi o Word Press Photo, nikt tego od Ciebie, ode mnie czy innych blogerów nie wymaga. po prostu popracuj nad kadrami, pobaw się aparatem - wiele sie możesz i powinieneś nauczyć, zamiast spędzać tyle czasu na Fejsbuku możesz sie zająć fotografią i na pewno więcej z tego wyniesiesz!
      Dziękuję! :)

      Usuń
    3. Dzięki, na pewno skorzystam! I postaram się wykorzystywać więcej funkcji mojego skromnego kompaktu ;) , a mniej czasu siedzieć w social mediach :)

      Usuń
  7. Z twojego zestawienia kusi Estonia, jednak w przyszłym roku na pewno nie. Będzie raczej Ukraina i Gruzja (w końcu!)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ukraina jest super, a do Gruzji... wybieram się też w przyszłym roku :)

      Usuń
  8. Uwielbiam Czarnogórę, tam podobało mi się najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie też, ex aequo z Serbią czy Macedonią. Z Bałkanów dość średnio podobało mi się tylko w Chorwacji ;)

      Usuń