niedziela, 12 listopada 2017

Ukraina - informacje praktyczne (2017)

Poprzednie parę lat to kilka wypadów na wschód, który stał się moim ulubionym kierunkiem podróżowania! Chyba najczęściej jeżdżę na Ukrainę - bo jest najbliżej, bo nie trzeba użerać się z papierologią (oprócz posiadania paszportu), bo lubię ten klimat... więc wymyśliłem, że podzielę się z Wami informacjami praktycznymi o wschodnim sąsiedzie.

Klify, plaża i Morze Czarne. Ukraina, okolice Iliczewska

Od napisania poprzednich ukraińskich praktykaliów (styczeń 2015) minęło już trochę czasu, więc tamten tekst aż prosi się o uzupełnienie! Zresztą w międzyczasie zdążyłem być na Ukrainie 5 razy (łącznie 18 dni). Odwiedziłem mroźny Kamieniec Podolski (01.2016), szary Kijów, piękne ukraińskie wybrzeże (08.2016) czy bagienne, pełne jezior Polesie (06.2017). W skrócie: dla każdego coś się znajdzie :)

Ukraińskie ceny


Na początek oczywiście rzecz, która chyba najbardziej wszystkich interesuje - ceny! Ukraińską walutą jest hrywna (UAH). W listopadzie 2017: 1 UAH = 14 groszy, 1 złoty = 7,35 UAH. Zasadniczo u wschodnich sąsiadów jest taniej niż u nas. Kilka przykładowych cen:

  • ok. 45 UAH - śniadanie (barszcz i czaj) w kafebarze (Karpaty, 2017)

  • ok. 35 UAH - wareniki - kafebar (Karpaty, 2017)

  • ok. 300 UAH - pokój w motelu (Karpaty, 2017)

  • 35 UAH - wejściówka do Muzeum Toalet (Kijów, 2016)

  • 25 UAH - camping nad Morzem Czarnym (wybrzeże, 2016)

  • ok. 40 UAH - 5 kg arbuza (wybrzeże, 2016)

  • 100 UAH - ryba w poradzieckim sanatorium (Polesie, 2017)

  • 23 UAH - litr benzyny 95 (Polesie, 2017)

  • 11 UAH - litr LPG (Polesie, 2017)

Ukraiński barszcz - flagowa potrawa ze wschodu!

Wareniki, Worochta

Muzeum Toalet w Kijowie (2016)

Ryby w poleskim sanatorium (2017)



Nocowanie na dziko


Będąc na Ukrainie, kilka razy spaliśmy pod namiotem. Trafiliśmy na fajne miejscówki - nocowaliśmy już gdzieś w stepie, na klifie na wybrzeżu, nad poleskim jeziorem czy nad karpacką rzeką, nad którą w nocy przeszły cztery burze (część z tych noclegów załapała się nawet do mojej listy TOP 15!). Ze spaniem na dziko w zasadzie nie ma problemu - ale tak jak wszędzie, trzeba zachować zdrowy rozsądek. I postarać się nikomu nie przeszkadzać :)


Ukraiński nocleg na stepie (2016)

Stepowe trawy dochodzą do klifu i morza

Jedno z poleskich jezior (2017)

Po burzy, nad rzeką w ukraińskich Karpatach


Co warto zobaczyć?


Ukraina to akurat taki kraj, że ciężko wskazać jakiś jeden główny symbol. W zasadzie tam nie było chyba miejsca, które by mi się tak w 100% nie podobało. Nawet Kijów załapał się na tę listę - chociaż średnio mi przypasował, to Muzeum Toalet było fajne ;) (kolejność zupełnie przypadkowa)

  • wybrzeże - nie będę się specjalnie rozpisywać - tam jest po prostu ładnie,







Ukraińskie wybrzeże jest naprawdę świetne!

Miejska plaża w Kijowie

Kamieniec Podolski zimą

Lwów. Cmentarz Łyczakowski w zimowej odsłonie

Wierzbówka gdzieś w ukraińskich górach

Ukraińsko-karpacko

Jedno z ukraińskich jezior (Polesie) - słońce już w zasadzie zaszło


Kiedy wybrać się na Ukrainę?


Byłem w tym kraju we wszystkich porach roku - i według mnie najlepszy termin... bardzo zależy od tego, co chcemy robić. Najprościej będzie chyba przyjąć, że w lecie (czerwiec - wrzesień) lepiej jest oglądać ukraińską prowincję, a bliżej zimy - zwiedzać miasta. Przykładowo, byłem we Lwowie na przełomie grudnia i stycznia - i bardzo miło to wspominam :)

(dodatkowo plus jest taki, że dojazd z Polski na Ukrainę nie jest trudny. W zasadzie z całej południowo-wschodniej Polski do Lwowa można się wybrać nawet na weekend)


Drogówka i służby - czyli jak jest z mundurowymi?


Nieprzyjemne sytuacje z funkcjonariuszami mieliśmy tylko dwa razy. Pierwszy w Reni, na granicy ukraińsko-mołdawskiej (kiedy na wyjeździe z Ukrainy był problem z... latarką, przerobioną z paralizatora). Skończyło się na 10$ i zabraniu latarki - jak dla mnie dość wydumany problem, tym bardziej, że wieźliśmy ją od 2 tygodni, w tym też przez Rosję.

A druga sytuacja była w zakarpackiej obłasti. Alkomat pokazał 0,26 (limit jest 0,2) - chyba folia, w której był ustnik, musiała być nasączona alkoholem... ostatecznie skończyło się na 200 UAH + 100 zł. W ostatnich latach Tata jeździł też w Karpaty na motocyklu - i drogówka nie była za przyjemna.

Albo kiedy wracaliśmy z Kamieńca Podolskiego, na ukraińsko-słowackim przejściu w Ubli celnicy trzymali nas 2,5 godziny. Nie mogli uwierzyć, że nie mamy "cigaretów". Czyli chyba mundurowi w zakarpackiej obłasti są po prostu jacyś wredni ;) bo poza Zakarpaciem i sytuacją na granicy mołdawskiej jeszcze nigdy nie mieliśmy żadnych problemów z drogówką czy celnikami.


Czy jest bezpiecznie?


Moim zdaniem zasadniczo tak. Jadąc w Karpaty, na wybrzeże (okolice Odessy), do Lwowa (czy nawet Kijowa), właściwie nie ma się czego bać! Ukraińcy, których spotykaliśmy, raczej byli sympatyczni. Jak dla mnie - na zachód i do centralnej części kraju można śmiało jechać :)



Może zainteresować Cię też:





Na Ukrainę jeżdżę od 2014 roku - byłem już m.in. we Lwowie, w Kijowie, na wybrzeżu czy na Polesiu (i ciągle mam ochotę na więcej!). Sylwestrowy wyjazd 2014/15 był moim pierwszym pobytem w tym kraju i jedną z pierwszych wycieczek zagranicznych. Wybierasz się tam? Przeczytaj moje ukraińskie teksty. A jeśli chcesz dowiadywać się o moich podróżach na bieżąco, dołącz do grona czytelników na Facebooku! (fb.com/zamiedzaidalej)

10 komentarzy:

  1. Latarka przerobiona z paralizatora? O co chodzi, co to jest w ogóle?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. była latarka-paralizator (2 funkcje w jednym urządzeniu) - ale paralizator w ogóle nie działał. Używaliśmy tego normalnie jako latarki... do czasu, kiedy na granicy nam to zarekwirowali

      Usuń
  2. Ukraina to bardzo ciekawy kraj i na dodatek okazuje się, że jest bezpieczna, ze jest tania i ze lubia Polaków! Same plusy, nic tylko jechać ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie! przy jeździe samochodem formalności mogą być czasami upierdliwe (tzn. talonczik - sami pogranicznicy nie wiedzą, po co on jest), ale ogólnie podróże na wschód mają sporo plusów :)

      Usuń
  3. Kojarzysz może jakąś stronę internetową, gdzie posiadają mapę stanu dróg? Widziałem takowe na Rumunię, Mołdawię i Mołdawię, gdzie dokładnie rozrysowano, czy szosa jest zła czy tylko tragiczna :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. znam Navizor - i najczęściej jakość się zgadza :) (chociaż przed wyjazdem w ogóle tego nie używam, bo najczęściej nie wiem, jaką będziemy jechać drogą)

      Usuń
    2. O, dzięki! Widzę, że strona uniwersalna.

      Usuń
  4. Muzeum WC? ;-) Rzeczywiście oryginalny pomysł na muzeum. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak... była np. japońska toaleta ;) inny oryginalny pomysł to muzeum Sało (słoniny) we Lwowie. Albo muzeum zupek chińskich w Japonii - takie są te pomysły z szeroko pojętego wschodu ;)

      Usuń