wtorek, 18 kwietnia 2017

7 powodów, dla których roadtripy są super!

Bardzo długo było tak, że jeździliśmy na nasze wyjazdy w zasadzie tylko samochodem. Po prostu, samochodowe wycieczki (czy też z angielska roadtripy) były najłatwiejsze do ogarnięcia - kiedy miałem powiedzmy 10 lat, to nawet nie myśleliśmy o wyjazdach pociągiem czy autobusem.


Podróżowanie samochodem jest super!




Teraz jeżdżę zarówno tak zwaną komunikacją publiczną, jak i samochodem. I tak naprawdę myślę, że... roadtripy są super! Od 5 lat jeździmy w ten sposób, no i naprawdę jest to coś fantastycznego. 

Dlaczego? Ano dlatego:

1. Bagaż

Nie da się ukryć, że jadąc autem, mamy możliwość zabrania dużo większej ilości bagażu, niż na przykład w samolocie - nie musimy pakować się w 23 kg rejestrowanego, ani spełniać żadnych norm wymiarowych (jak to jest na przykład w Ryanairze, bagaż podręczny - 56 x 40 x 20 cm).

Samolot Ryanaira w Krakowie-Balicach (maj 2015)


2. Spanie w aucie

Jeździmy raczej tanio i specjalnie się z tym nie kryjemy - a jeżdżenie na niskim budżecie zazwyczaj wiąże się z niedrogim spaniem. Co prawda naszą ulubioną opcją jest chyba spanie w namiocie, ale nie zawsze się da - czasami, kiedy musimy, po prostu idziemy spać w samochodzie. Taką sytuację mieliśmy m.in. kilka razy w Rosji, moim osobistym hitem był chyba nocleg na lotniskowym parkingu na Szeremietiewie :)

3. Możliwość dotarcia do miejsc, gdzie nie dotarlibyśmy inaczej

Nie za bardzo lubimy jeździć w turystyczne miejsca, do których ściągają rzesze przyjezdnych (ale jednak zdarza nam się tam trafić) - najlepiej czujemy się na odludziach. A odludzia mają to do siebie, że raczej trudno tam dojechać transportem zbiorowym (co nie znaczy, że to jest niemożliwe) - ale jadąc samochodem, po prostu jest nam łatwiej tam trafić.

Serbskie górki (lipiec 2015)

Jezioro gdzieś w górach Serbii

4. Elastyczność

Jeździmy tam, gdzie chcemy i kiedy chcemy - nie jesteśmy uzależnieni od rozkładów jazdy ani od szczęścia przy łapaniu stopa. Mamy ochotę zostać jeden dzień dłużej w Macedonii? To zostajemy. Chcemy zmienić trasę tak, żeby odwiedzić Albanię, a nie Kosowo? Zmieniamy. Mniej więcej o to chodzi ;)

Możemy wybierać trasę zgodnie z naszymi chęciami


5. Granice

Niestety, nie każde przejście graniczne jest piesze. Taki najbardziej sztandarowy przykład to granica z Ukrainą - udając się na wschód bez auta, musielibyśmy za każdym razem przekraczać granicę w Medyce albo przejeżdżać granicę autobusem/pociągiem. A jak jedziemy samochodem, to po prostu możemy wybierać inne, mniej popularne przejścia graniczne (które często gęsto nie przyjmują pieszych), położone na tak zwanym wygwizdowie.

6. Szybkość

Zasadniczo autem możemy przemieścić się w miarę szybko. Chociaż w zasadzie zawsze unikamy autostrad, dojazd do regionu, po którym będziemy się kręcić, to zwykle cały dzień. Zrobiliśmy tak np. w czasie jazdy na Bałkany, kiedy dojechaliśmy z Krakowa do Novi Sadu (ponad 700 km) w jeden dzień (od 4 rano do 20); nawet jeśli udałoby nam się znaleźć szybsze połączenie, to raczej nie byłoby takie fajne...

Polska, Jurgów. Za chwilę wjedziemy na Słowację

Zielone pagóry Murańskiej Płaniny (lipiec 2015)


7. Możliwość zmiany trasy

Kiedy jedziemy autobusem czy pociągiem, nie możemy wybrać czy zmienić trasy, nie da się zboczyć gdzieś z drogi - a my właśnie to lubimy, własny transport nam to umożliwia. Gdyby nie to, to pewnie w życiu nie odkrylibyśmy zapomnianych pagórów w Serbii, nie bylibyśmy na albańskim wybrzeżu, ani nie łazilibyśmy po Somborze.

Sombor - powęgierskie miasto na pograniczu Serbii, Chorwacji i Węgier


A Wy? Też lubicie podróżowanie własnym autem? Czy jednak wolicie inny środek transportu?


Może zainteresować Cię też:


Podróżujemy autem od 2012 roku, byliśmy już nim prawie w 20 krajach i jest to nasz główny środek transportu - napisałem o tym serię tekstów, z których dowiesz się wielu praktycznych rzeczy. A jeśli chcesz dowiadywać się więcej o naszych (nie tylko samochodowych!) podróżach, dołącz do grona czytelników na FB (fb.com/zamiedzaidalej).

2 komentarze:

  1. Uwielbiam podróżowanie własny autem (albo wynajętym, zwiedziłam tak np. Maltę). Za dzieciaka nigdy nie jeździliśmy na wakacje autobusem czy pociągiem, tylko pakowaliśmy wszystko do auta. Stąd pewnie trochę u mnie ten sentyment do podróżowania samochodem. Pod wszystkimi powodami podpisuję się wszystkim czym się da ;) Ta elastyczność i możliwość dotarcia w trudniej dostępne miejsca to jak dla mnie największe zalety podróżowania samochodem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja dopiero niedawno zacząłem jeździć komunikacją publiczną - ale na dłuższych wyjazdach raczej samochód, bo jest po prostu niezastąpiony :D

      Usuń