wtorek, 26 grudnia 2017

9 miejsc w Polsce i okolicach, które warto odwiedzić w 2018!

Końcówka roku za pasem, za tydzień już 2018 - więc postanowiłem przygotować zestawienie idealnych miejsc na wyjazd w nadchodzącym roku! Ale miejsc bliskich - czyli w Polsce i krajach sąsiadujących. Jakoś tak często pomija się takie niedalekie cele, które wcale nie są nudne - ale "będzie jeszcze czas na odwiedzenie". I tym sposobem np. mieszkając w Krakowie, byliśmy 10 razy w Egipcie, a nigdy na Słowacji czy w Czechach ;)

2018 - miejsca, które warto odwiedzić




Nie chciałem tutaj wrzucać wszystkiego do jednego worka, bo przecież każdy inaczej spędza urlop -  Kraków i Rysy obok siebie, chociaż dzieli je tylko 100 km, są bez sensu. Postanowiłem podzielić te miejsca na kategorie, w tym roku tylko dwie - miasta oraz natura i aktywność. Zestawienie przygotowane oczywiście na podstawie moich doświadczeń :)

Miasta


1. Opole


Kiedy mówisz "ciekawe miasto na Śląsku", pewnie rzadko w pierwszej chwili przychodzi Ci na myśl Opole. Położone pomiędzy konurbacją górnośląską a Wrocławiem, często jest omijane - przejeżdża się przez nie pociągiem i tyle. A ja, po paru przejazdach na trasie Kraków-Wrocław, któregoś śnieżnego, styczniowego dnia postanowiłem zrobić sobie wycieczkę właśnie do Opola. Już od razu przywitał mnie piękny dworzec kolejowy - a potem opolska starówka, chociaż niewielka, pozytywnie mnie zaskoczyła brakiem ludzi i pewnego rodzaju poniemieckim klimatem! Był jeszcze spacer wzdłuż skutej lodem Odry... pięknie, biało i cicho :)


Dworzec kolejowy w Opolu

Opolska starówka, widać poniemiecki klimat

Nad Młynówką - niedaleko tzw. Opolskiej Wenecji

Opole - zamarznięta Odra i starówka



2. Kraków


Kraków (moje miasto!) znany i lubiany jest, właściwie reklamować go nie ma potrzeby - bo jest w czołówce najchętniej odwiedzanych miejsc w Polsce. I to prawda, jeśli mówimy o Starym Mieście i okolicach. A kiedy przeniesiemy się w jego mniej znane zakątki, dalej od centrum, np. na Podgórze, to już ma trochę inny charakter - moim zdaniem jest sporo ciekawiej. No po prostu fajnie tam w tych bardziej peryferyjnych dzielnicach! Cisza i spokój zupełnie nie przypominają tego, co znamy z okolic Rynku Głównego.

Żółto-zielono w Krakowie

Panorama spod Kopca Krakusa - widać przede wszystkim Podgórze

Niby Kraków, a jednak zupełnie inny!



3. Cieszyn + Cesky Tesin (Czeski Cieszyn)


Znów Śląsk, ale... Cieszyński! W czasach podstawówki o tym mieście wiedziałem tyle, że jest tam granica z Czechami (swoją drogą parę dni temu, 21 grudnia, było 10-lecie zniesienia kontroli!). Do Cieszyna pojechałem pierwszy raz dopiero w okolicach połowy gimnazjum, na 2. Ogólnopolskie Spotkanie Blogerów Podróżniczych. Nieduże, sympatyczne miasteczko z bogatą historią - np. w 1918 roku powstał tam pierwszy rząd polski - Rada Narodowa Księstwa Cieszyńskiego. Albo wiedzieliście np. że jest coś takiego, jak osobna gwara cieszyńska? :) no a przechodząc do nieco bardziej przyziemnych kwestii - vyprazeny syr znad Olzy jest świetny! A poza tym, kiedy będziemy tam wiosną - w oczy rzucają się piękne magnolie, których jest tam masa (powstał nawet szlak magnoliowy!).

Cieszyńskie magnolie

Rotunda znana z banknotu 20 zł

Widok ze wzgórza w Cieszynie na Olzę

Polsko-czeska Olza w Cieszynie / Ceskym Tesinie (Czeskim Cieszynie). #cieszynlove!




4. Banska Bystrica (Bańska Bystrzyca)


Czyli coś od południowych sąsiadów. W Bańskiej byliśmy co prawda tylko raz, na początku 2014 roku, kiedy blogowo zupełnie raczkowałem. Najbardziej pamiętam stamtąd... ulicę wyłożoną zielonym asfaltem, rabarbarowiec w kawiarni i ładne kamieniczki przy rynku. Starówka miasta, pomimo nieba zasnutego chmurami, robiła miłe wrażenie. Turystów oczywiście zero - a miejsce warto odwiedzić, chociażby po drodze do węgierskiej stolicy!

Zielony asfalt w Banskiej Bystricy (Bańskiej Bystrzycy)
  
Rynek w Bańskiej


Natura i aktywność


1. Beskidy


Po Beskidach zacząłem chodzić teoretycznie w 2014 roku (zdobywając Babią Górę), później była jeszcze zimowa Śnieżnica w listopadzie 2016. Ale tak naprawdę głębiej zainteresowałem się tematem dopiero wtedy, kiedy zaczęliśmy kompletować Koronę Gór Polski - a w końcu tych beskidzkich pasm jest pełno, więc żeby zdobyć całą KGP, trzeba odwiedzić każde! Na pierwszy ogień poszła Mogielica, najwyższy szczyt Beskidu WyspowegoSzliśmy tam w październiku, kiedy złota jesień właśnie się zaczynała. No po prostu pięknie, nie tylko pod względem patrzenia na kolory! Aktywnościowo też - podejścia raczej nie wykańczają, ale jednak po takim łażeniu człowiek jest trochę zmęczony!


Kolory na beskidzkich drzewach

Panorama z Mogielicy we wczesnojesiennym wydaniu

Beskidzka jesień jest piękna!

Rośliny w październiku zaczynają już nabierać jesiennego kolorytu


2. Hala Gąsienicowa


Hali Gąsienicowej promować właściwie nie trzeba. Obok MOKA, dolinek i Kasprowego, wznoszącego się ponad nią, to chyba najczęściej odwiedzane miejsce w Tatrach. W sumie nic dziwnego - po niecałych dwóch godzinach spaceru z Kuźnic mamy, jakby nie było, już bardziej wysokogórskie i spektakularne widoki, niż moglibyśmy oglądać z Zakopca. Za pierwszym razem byłem w lipcu, wtedy wszystko było zielone i lekko ponure... za to kiedy zobaczyłem Gąsienicową pod koniec sierpnia, w czasie wycieczki na Kasprowyfioletowe dywany wierzbówki w południowym słońcu zasługują na miejsce w tym rankingu. Pomimo tego, że wszyscy tam chodzą ;)

Schronisko Murowaniec na Gąsienicowej

Hala Gąsienicowa w zielonej odsłonie i widok na Tatry Wysokie

Hala Gąsienicowa porośnięta wierzbówką

Kościelec i Zielona Dolina Gąsienicowa ze stawem



3. Pieniny (po obu stronach)


Po polskiej stronie Pienin zdążyłem już odwiedzić parę górek. Trzy Korony, Sokolica, Wysoka, Wysoki Wierch z gimnazjalną klasą... i polska część całkiem mi się spodobała. Ale słowacka była dla mnie zupełną terra incognita. Kiedy już myślałem, że tej jesieni nie uda się pojechać w Pieniny, na początku listopada wyskoczyło okno pogodowe. No to jak góry, listopad i ładna pogoda - to może gdzieś za granicą (bo od dwóch lat planowałem opuszczenie Polski w listopadzie, to był ostatni miesiąc, w którym nie byłem poza krajem). Tatry ze względu na zamknięcie szlaków odpadały - więc Pieniny, a dokładnie ich słowackie stoki (tym sposobem tradycja została podtrzymana, a nam udało się odkryć nowe miejsce)! Pojechaliśmy. Było świetnie - bardzo spokojnie, widoki już z parkingu były niezłe. A na Wysokim Wierchu to już w ogóle przepięknie :)

Listopadowa panorama z Wysokiego Wierchu

Droga na Trzy Korony przez przełęcz Szopka

W Pieninach zaczyna się już złota jesień, więc idziemy na Trzy Korony

Z Pienin, z widokiem na Tatry



4. Borżawa


Borżawa to pasmo-symbol. Być w ukraińskich Karpatach i nie spojrzeć chociaż na nią z dołu? Bez sensu. Stwierdziłem, że w tym roku do Bułgarii pojedziemy właśnie przez Ukrainę - trasą karpacką, inaczej, niż normalnie - a jak Karpaty, to i połoniny. Ostatecznie do celu dotarliśmy... szóstego dnia od wyruszenia z Polski - ale jednak borżawskie widoki i opalanie się na jednym ze szczytów były tego warte. Tam jest naprawdę pełno przestrzeni, na "ciasność" gór nie można narzekać, są zupełnie inne, niż te, które znamy z naszego kraju! Chociaż pomysł nocowania na Borżawie się nie udał, to i tak bardzo mi się podobało.

Wierzbówka kiprzyca na Borżawie

Krajobraz ukraińskich gór

Borżawskie dzwonki

Widok na główny grzbiet Borżawy



Może zainteresować Cię też:





Pomimo tego, że większość moich wyjazdów jest zagraniczna, to zwykle udaje mi się wygospodarować kilka dni w roku, żeby odwiedzić miejsca w Polsce, bo też mogą być ciekawe - odwiedziłem ich już trochę! Aha, jeśli chcesz dowiadywać się o moich podróżach na bieżąco, dołącz do grona czytelników na FB (fb.com/zamiedzaidalej)

16 komentarzy:

  1. Trochę spory rozrzut tych propozycji ;) I część troszkę oklepanych :P

    Zamiast Opola (które według przyjezdnych brzydkie nie jest, ale moim zdaniem nie ma nic, co przyciągałoby wzrok na dłużej) proponuję pobliski zamek w Niemodlinie (pisałem o nim ostatnio u siebie), który mimo remontu jest dostępny do zwiedzania. Ewentualnie pałac w Mosznej, ale ten jest już bardziej znany.

    Zamiast Cieszynów Ostrawa ze swoimi zabytkami industrialnymi. A zamiast Bańskiej Bystrzycy (miasto ładne, ale tak na godzinę do zwiedzania) to np. niedaleka Kremnica albo Bańska Szczawnica.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to mi podsunąłeś parę kolejnych pomysłów - po prostu w tych miejscach (Niemodlin/Moszna/Kremnica/Ostrawa/Bańska Szczawnica) jeszcze nie udało mi się być. Ale fakt, myślałem ostatnio o kilku pozycjach z Twojej propozycji :)

      (a co do oklepania - np. Hala Gąsienicowa ;) fakt, jest znana, sporo ludzi /chociaż chyba na Moku jest więcej/, ale mimo to po prostu widokowo mi się podobała)

      Usuń
  2. Coś czuję, że ponownie pojawię się w tym roku w Cieszynie :) A poza tym moim marzeniem jest poświęcenie kilkunastu dni na lepsze poznanie Podlasia. Zakochałem się w tym regionie. Żałuję, że nie zwiedziłem go wcześniej. Ale co się odwlecze, to nie uciecze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak myślę, że będę w Cieszynie w 2018! :D a co do Podlasia, jest świetne - mnie podobało się zwłaszcza w okolicach Augustowa!

      Usuń
    2. no tak, ale województwo podlaskie (chociaż to o niczym nie świadczy ;) ). Aczkolwiek faktycznie, tam jest trochę inaczej, niż w okolicach Białegostoku

      Usuń
  3. Zdecydowanie z miast bym zrezygnował na rzecz góry, gdybym miał wybierać miejsca do których chce się udać w 2018 :) Super zdjęcia i mam nadzieję że pogoda mi dopisze w Tatrach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. góry są świetne, to fakt - chyba nie ma takich, o których można byłoby powiedzieć, że są brzydkie. też mam nadzieję, że 2018 w Tatrach (i nie tylko w Tatrach!) okaże się łaskawy pogodowo i pod wszystkimi innymi względami!

      Usuń
  4. Dzięki za soczystą dawkę inspiracji. Uroczych, unikatowych miejsc w Polsce jest od groma. Są i takie, które mogę odwiedzać wielokrotnie i za każdym razem intryguje mnie coś nowego. (-:,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie - Polska nie jest takim złym krajem do podróżowania (o ile o jakimkolwiek kraju można tak powiedzieć). A ciekawych miejsc też można sporo znaleźć!

      Usuń
  5. Mam nadzieję, że w tyk roku uda mi się odwiedzić Cieszyn. Nigdy tam nie byłam i w końcu będę mogła na własne oczy przekonać się jak piękne jest to miejsce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jedź, koniecznie! :D ja pierwszy raz tam byłem dopiero w gimnazjum, mimo że wcześniej w podstawówce był nawet okres, kiedy byłem w Wiśle/Szczyrku mniej więcej raz na dwa tygodnie

      Usuń
  6. Zgadzam się ze wszystkim! Polska to miejsce pełne niesamowitych cudów architektury i natury i warto ją bez przerwy odkrywać! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. potwierdzam! zresztą nawet dzięki Twoim tekstom wpadł mi do głowy pomysł na weekend - Lanckorona :)

      Usuń
  7. Z uwagi no to, że zima w pełni, tylko trzeba poczekać na większe opady śniegu, polecam wędrowanie wokół Mogielicy na nartach biegowych. Trasa jest bardzo fajna i w części widokowa, a zimą wygląda najładniej. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o, dzięki! nie wiedziałem - tam wokół Mogielicy idzie szlak rowerowy (przynajmniej w październiku było paru rowerzystów). obstawiam, że to chyba nawet jest ta sama trasa :)

      Usuń