środa, 10 października 2018

Kościelec! (i kolorowa Zielona Dolina)

Lipcowe popołudnie na Karbie. Dochodzę na przełęcz, przed sobą mam wyrastającą piramidę Kościelca. Szybki rzut oka na zegarek - nie, dzisiaj to ja już nie zdążę, dochodzi 16, a nie mam ochoty biec na ostatni autobus do Krakowa. Zdobywanie szczytu odkładam na przyszły sezon, a chwilowo zabieram się za tracenie wysokości.

Hala Gąsienicowa w jesiennym wydaniu

piątek, 28 września 2018

KGP - Ślęża 718 m n.p.m. - Masyw Ślęży

Ślężę widziałem wcześniej wiele razy. Kiedy pierwszy raz ją zobaczyłem z drogi na Wrocław [mając chyba 6 czy 7 lat], wyglądała dla mnie na wysoki i przypakowany pagór, którego zdobycie zajmuje chyba 2 dni. Minęło 10 lat, ja zainteresowałem się Koroną Gór Polski - a tak się złożyło, że Ślęża też wchodzi w jej skład. I to jako drugi szczyt od końca pod względem wysokości.

Ślęża (718 m n.p.m.)

poniedziałek, 17 września 2018

KGP - Wielka Sowa 1015 m n.p.m. - Góry Sowie

Odkrycie Sudetów przeze mnie czekało prawie rok, od kiedy się tym w ogóle zainteresowałem. Najpierw były Beskidy, potem Tatry - w końcu czas zaatakować Sudety! I przy okazji powyłazić na parę górek z KGP, bo tam jest ich pełno. Nieważne, że z Krakowa jest tyle kilometrów - jadę!

Sowiogórskie borówki